Sport

Jak zostać zawodowym pilotem drona

Poznajcie zespół Rotor Riot – pretendentów do tytułu mistrzów World Drone Prix.

Udział w największych turniejach wyścigowych dronów wymaga solidnej pracy zespołowej, praktyki i umiejętności majsterkowania, a także zamiłowania do prędkości i do… wirtualnej rzeczywistości. Jednak zdaniem Steele’a Davisa i jego kolegów z zespołu Rotor Riot najlepsze wyniki pozwala osiągać spokój i otwarty umysł.

Steele_Davis_Rotor_Riot_Drone_Flight-e1457628083824-uk

– Staram się nie traktować zawodów ani życia zbyt poważnie – powiedział, gdy jego drużyna przygotowywała się do rywalizacji z setką innych zespołów biorących udział w rundach kwalifikacyjnych World Organization of Racing Drones Prix w Dubaju w 2016 r.

To właśnie bycie sobą pomogło Davisowi i jego koledze Chadowi Nowakowi znaleźć się w pierwszej dziesiątce spośród 32 zespołów walczących o udział w World Drone Prix.

Impreza ta była póki co największym wydarzeniem w historii wyścigów dronów na świecie, a całkowita pula nagród wyniosła milion dolarów.

Pomysłodawcą imprezy był dubajski książę i następca tronu Hamdan Bin Mohammed bin Rashid Al Maktoum – pilot dronów i miłośnik sportów przygodowych. Globalna sława imprezy i skala związanych z nią inwestycji pozwalają nam sądzić, że zjawisko zawodowych wyścigów dronów w znaczący sposób zyskuje dziś na popularności.

Aby stanąć w szranki w Dubaju, zawodnicy musieli wygrać zawody kwalifikacyjne w Los Angeles, Korei Południowej, Niemczech i miastach na terenie Chin. Każda drużyna składała się z pilota sterującego dronem, nawigatora przekazującego informacje na temat otoczenia maszyny, technika odpowiedzialnego za jej utrzymanie, kierownika pit stopu i menedżera zespołu.

Z 32 zespołów w zawodach zostało 16. Następnie odbyły się dwa półfinały (po osiem drużyn) i finały, w których wyłoniono zwycięzcę.

Zespół Rotor Riot dokonał zmian na poszczególnych stanowiskach, aby utworzyć łącznie trzy odrębne ekipy – Rotor Riot Steele, Rotor Riot Nowak oraz Charpu FPV (na czele którego stanął Tommy Tibajia, pilot Rotor Riot). Mimo iż każdy z pilotów startował na własny rachunek, wszyscy mogli spotkać się w finałowej czwórce, otwarcie dzieląc się zdobytą wiedzą i doświadczeniem.

Tor kwalifikacyjny został usytuowany pod dachem, a jego długość wynosiła 1/3 długości finałowego, odkrytego toru. Jakimś cudem wygląd głównego toru udało się utrzymać w tajemnicy aż do dnia rozpoczęcia turnieju. Z krążących plotek mogliśmy jedynie wywnioskować, że miał on być wyposażony w ruchome bramy, specjalne pasy i dodatkowo punktowane przeszkody. Umieszczony na specjalnych wysięgnikach tor o długości 591 metrów zbudowano specjalnie na potrzeby zawodów, tak aby wystawić na próbę umiejętności najlepszych pilotów na świecie. Według organizatorów był to także najbardziej zaawansowany technicznie tor tego typu w historii.

Zdaniem Nowaka różnica pomiędzy małym krytym torem a dużym torem zewnętrznym była sporym wyzwaniem dla wszystkich pilotów zgromadzonych w Dubaju. Wymagała bowiem innej konstrukcji lub modyfikacji maszyn, aby w optymalny sposób dostosować je do warunków toru. Nie można też zapomnieć o największej od 10 lat ulewie, jaka nawiedziła Dubaj przed zawodami, znacznie utrudniając trening zawodników.

– Wszystko sprowadza się do umiejętności pilota – mówi Nowak. – Jego adaptacji do zmiennych pozostających poza jego kontrolą, takich jak warunki atmosferyczne, na przykład wiatr, dynamika toru czy zakłócenia częstotliwości radiowych.

 

Praca zespołowa drogą do zwycięstwa

Zdobycie części milionowej puli nagród z pewnością byłoby miłym dodatkiem, jednak uwaga Rotor Riot skupiała się w głównej mierze na dobrej zabawie.

– Lubię poznawać pilotów, u których widać coraz większe postępy – zdradza 26-letni Davis, nieco młodszy niż przeciętny pilot drona.

Rotor_Riot_Dubai2016-e1457628167714-uk

– W Dubaju możemy spotkać naprawdę groźnych konkurentów w wieku zaledwie 14 lat – mówi.

– To, co czyni ten wyścig tak niesamowitym, to obecność osób, które od lat znamy z Internetu, a które po raz pierwszy mają okazję spotkać się na żywo.

W czasie wyścigu Davis korzystał z zestawu BlackSheep Crossfire w wersji Dubai Edition. Jak podkreśla, zestaw ten zapewnia doskonały zasięg komunikacji radiowej, umożliwiający poruszanie się po tak wymagającym torze.

Rotor_Riot_TBS-Crossfire_TX_radio_controller-1024x576-uk

Zespoły Rotor Riot używają quadcopterów 260–270 mm. Wartość ta określa rozpiętość od silnika jednego śmigła, przez korpus, po silnik przeciwległego śmigła. Każde śmigło liczy sześć cali (15,2 cm) długości i jest wykonane z nylonu wzmocnionego włóknem szklanym. Drony są wyposażone w kamery, elektroniczne regulatory prędkości, akumulatory, sterowniki lotu programowane przy użyciu laptopów oraz silniki zdolne osiągać 36 600 obrotów na minutę przy pełnej mocy.

Zespół Rotor Riot jest znany ze swojego przyjaznego nastawienia i częstych żartów. Zwłaszcza Davis słynie z notorycznego stosowania sylogizmów (pośrednich wniosków), przy których jego towarzysze zamierają zwykle na ułamek sekundy, aby wreszcie odnaleźć prostsze lub głębsze znaczenie jego słów i wybuchnąć śmiechem. Ta cecha stała się już znakiem rozpoznawczym Davisa, towarzyszącym jego filmom w serwisie YouTube.

Davis, znany jako Mr. Steele, jest inżynierem elektroniki. Przez wiele lat pracował w sklepie dla hobbystów, dzięki czemu posiadł rozległą wiedzę na temat technologii zdalnego sterowania.

W skład jego zespołu wchodzą także Chad Nowak, alias FinalGlideAUS, który zaczynał swoją karierę od wyścigów pełnowymiarowymi szybowcami, Carlos „Charpu” Puertolas, ekspert ds. systemów FPV dla dronów, oraz Tommy „Ummagawd” Tibajia, DJ znany na terenie Hollywood, Pasadeny i Las Vegas.

Zespół Rotor Riot powstał w 2015 roku, gdy producent wykonawczy Chad Kapper, znany z udziału w projekcie Flight Test, zaprosił czterech pilotów do udziału w nowej serii filmów poświęconej dronom, którą możemy śledzić w serwisie YouTube.

Rotor_Riot_Group-185ver03-e1457628279962-uk

Zespół Rotor Riot regularnie zabiera swoich fanów w podróż do świata dronów, dzieląc się z nimi poradami i wskazówkami. Prawdziwa magia bierze się jednak z ich żartobliwego, inteligentnego komentarza oraz widocznej gołym okiem koleżeńskości.

 

Wskazówki dla przyszłych pilotów dronów

Pierwszym dronem Davisa był Team Blacksheep Discovery Pro – większy i cięższy w porównaniu z wielosilnikowymi konstrukcjami, które buduje i użytkuje obecnie. Swoją przygodę z pilotowaniem Davis zaczynał od śmigłowców 3D, z których kilka lat temu przesiadł się na wielosilnikowe drony.

– Nie jestem dziś w stanie zliczyć, ile dronów zbudowałem w życiu – wspomina. – Wiele z nich było konstrukcjami opartymi o ten sam model, ze specyfikacją dostosowaną do określonych celów – takich jak wyścigi na torach lub swobodne latanie.

Steele_Davis_Chad_Worak_Rotor_Riot_2016-e1457628315628-uk

Davis z sumiennością i nieco buntowniczym nastawieniem podchodzi do treningów. Każdego tygodnia odbywa do 40 trzyminutowych lotów i unika oglądania filmów przygotowanych przez inne osoby.

– Zawsze stawiałem na innowacyjność, a ta wymaga otwartego umysłu i stronienia od konformizmu – przyznaje. – Wszystkim początkującym doradzałbym poznanie innych osób, z którymi będą mogli dzielić swoją pasję.

Zdaniem Nowaka żarty i zabawne sytuacje są nieodłącznym elementem wszystkich wydarzeń związanych z zawodami – zarówno na torze, jak i poza nim.

– Wszyscy przybyliśmy tutaj, aby dobrze się bawić i poznawać inne osoby o tych samych zainteresowaniach.

Rotor_Riot_Drone_Race_Prep_Dubai2016-e1457628218551-1024x512-uk

Udostępnij ten artykuł

Podobne tematy

Sport Styl życia

Przeczytaj w następnej kolejności