Nauka

Komputery kontra mumie – decydujące starcie

Mumie egipskie kryją więcej niespodzianek, niż do niedawna sądziliśmy. Dzięki postępowi technologicznemu i talentom polskich naukowców przenikamy kolejne ich tajemnice, dyskretnie zaglądając pod bandaże spowijające antycznych zmarłych.

Mumia kapłana Hor-Dżehuti trafiła do aparatu do tomografii komputerowej jako mężczyzna, a wyjechała z niego jako kobieta. Drobna budowa ciała, długie włosy poskręcane w niewielkie pierścionki i brak męskich genitaliów upewniły naukowców, że mają do czynienia z ciałem osoby płci żeńskiej. Tej pewności dodaje fakt, iż penisy były przez starożytnych Egipcjan starannie balsamowane, więc nieobecność tego narządu u badanej mumii jest przekonującym dowodem.

mumia-gender-3

– Na wizualizacjach wykonanych dzięki zaawansowanemu oprogramowaniu współpracującemu z aparatem do tomografii komputerowej i aparatem rentgenowskim widać zmumifikowane kobiece piersi, przez dwa tysiące lat ukryte pod bandażami. Na razie nie jesteśmy w stanie podać przyczyny jej śmierci, ale wiemy na pewno, że zmarła w wieku 20-30 lat – mówi Marzena Ożarek-Szilke, archeolog i antropolog fizyczna z Uniwersytetu Warszawskiego (UW). Jest ona jedną z koordynatorek badania Warsaw Mummy Project (MWP), którego celem jest prześwietlenie i opisanie ponad 40 mumii pochodzących z Muzeum Narodowego w Warszawie, zbiorów UW i muzeum w Luwrze. Wnikliwe badania mają pokazać nie tylko ich zawartość, ale też historyczne losy eksponatów, a także ich historię medyczną.

mumia-gender-2

Mumie są traktowane jak pacjenci, a ich prześwietlenie wzięło na siebie Międzynarodowe Centrum Onkologii Affidea w Otwocku, dysponujące zaawansowanym sprzętem diagnostycznym m.in. firmy Philips. Dodatkowo, na potrzeby badań, firma General Electric dostarczyła nowoczesny cyfrowy rentgen Optima XR220amx zapewniający bardzo wysoką jakość obrazowania.

Prześwietlenia mumii w ramach Warsaw Mummy Project opierają się w dużej mierze na rozwijanej w ostatnich latach nowoczesnej metodzie spiralnej tomografii komputerowej. Jej cechą charakterystyczną jest to, że układ lampa RTG-detektor porusza się ruchem spiralnym wokół badanego obiektu, który jednocześnie przesuwany jest poziomo wraz ze stołem. Dzięki temu badanie jest krótsze i pozwala uzyskać obraz kilkudziesięciu warstw w czasie jednego kilkunastosekundowego skanu. Ostateczny obraz 3D tworzony jest przez oprogramowanie, za pomocą którego wskazujemy pożądane warstwy. Postęp w tej dziedzinie dokonuje się tak szybko, że czas stosowania jednej generacji sprzętu do tomografii komputerowej skrócił się do dwóch-trzech lat.

Dzięki spiralnej tomografii komputerowej udało się bardzo ograniczyć rozwijanie cennych mumii z bandaży. Niegdyś była to praktyka powszechnie stosowana wśród egiptologów. Ponoć pracujący pod koniec XIX wieku sir Grafton Elliot Smith, znany anatom i antropolog, rozbandażował aż 30 tys. mumii! Spośród około 200 mumii przebadanych na całym świecie w tomografie komputerowym konieczne okazało się rozwinięcie zaledwie ok. 6 proc.

To umożliwiło kompleksowe i naprawdę wnikliwe przebadanie cennych eksponatów. Obecnie, po roku trwania projektu, naukowcy nie są nawet na półmetku planu, jaki sobie wyznaczyli.

mumie

– Warsaw Mummy Project, pod względem zakresu oraz liczby i różnorodności badań mumii egipskich, jest pierwszą tak rozbudowaną inicjatywą naukową na świecie. Badania mumii egipskich za pomocą tomografii komputerowej były wprawdzie wykonywane w różnych miejscach na świecie już od lat 70., ale zdołano przebadać ich jedynie nieco ponad 100, co stanowi zaledwie ułamek wszystkich mumii znajdujących się w światowych muzeach. Nigdy też nie były one badane tak dogłębnie, w tak kompleksowy sposób i w ramach tak złożonego, interdyscyplinarnego projektu – mówi Marzena Ożarek-Szilke.

Projekt rzeczywiście jest nowatorski, bo nigdy wcześniej nie próbowano upchnąć do tomografu mumii… barana. Przekrój urządzenia pozwala na zmieszczenie w nim leżącego człowieka. Baran, owszem, też leży, ale trzymając dumnie uniesioną głowę. Pokryty jest bandażami i kartonażem – masą tworzącą osłonę i ozdobę mumii. Eksponat ten został wypożyczony z Muzeum Luwru. Polscy naukowcy dotąd kombinowali, aż znaleźli sposób na prześwietlenie barana. Potwierdzili, że wewnątrz faktycznie znajduje się baran.

mumia-gender-5

A to wcale nie było takie oczywiste, bo część przebadanych przez warszawskich naukowców mumii okazała mieć zupełnie inną zawartość od deklarowanej. Badanie w tomografie pokazało, że wewnątrz mumii dziecka, która trafiła do Polski w 1822 roku, nie ma… dziecka. Na skanie naukowcy zobaczyli trochę kości i niezidentyfikowanych szczątków. To tak zwana pseudomumia, rodzaj oszustwa. Ta akurat została prawdopodobnie sfabrykowana w XVIII wieku. Złożono ją, wykorzystując bandaże i fragmenty oryginalnych mumii.

Czemu miał służyć taki proceder? Kiedy mumie zaczęły interesować przybyszów z Europy, którzy gotowi byli za ich zakup słono płacić, handlarze zaczęli podrabiać starożytne zabytki. Ale i w czasach starożytnych dopuszczano się oszustw, tworząc np. pseudomumie zwierząt. Były one z kolei odpowiedzią na potrzeby pielgrzymów przybywających do świątyń, w których dobrym zwyczajem było złożenie w ofierze np. mumii kota. Akurat koty cieszyły się dużą popularnością, dlatego wewnątrz bandaży i kartonaży wyobrażających ich sylwetki znaleźć można przypadkowe przedmioty, wśród których niekiedy brakuje nawet kości. Do dziś badacze odkrywają takie niespodzianki.

mumie-nowotwory

Niespodzianką okazało się również wnętrze mumii kapłana Hor-Dżehuti. Trafiła ona do Polski w 1826 roku opisana jako mumia kobiety, ale późniejsze analizy napisów na kartonażu wyraźnie zasugerowały egiptologom, że wewnątrz znajduje się mężczyzna – miejski pisarz i zarządca miasta w Tebach Zachodnich oraz kapłan Horusa-Thota. Dopiero najnowsze techniki badań pozwoliły ujawnić, jaka prawda kryje się za kapłańską fasadą.

Ciekawostką było również znalezienie wewnątrz mumii innego kapłana, Panepy, maleńkiego amuletu – skarabeusza. To zaskoczenie, bo mumia była już wcześniej badana, ale skarabeusza nie znaleziono. Potwierdzono za to, że Panepa był mężczyzną – na skanach z tomografu wyraźnie widać genitalia.

Warsaw Mummy Project potrwa jeszcze dwa lata i sądzę, że w tym czasie dostarczy nam jeszcze wielu nowych zaskoczeń.

 

Infografika: Warsaw Mummy Project. Zdjęcia: Warsaw Mummy Project i Olek Leydo (Warsaw Mummy Project blog).

Udostępnij ten artykuł

Podobne tematy

Nauka

Przeczytaj w następnej kolejności