Sport

Królowa Driftu i 2w1

Writer

 

Jej nazwisko zna chyba każdy miłośnik sportów samochodowych w Polsce. Karolina „Karola” Pilarczyk jest jedyną licencjonowaną drifterką w naszym kraju, poświęca tej pasji energię i wolny czas już od dekady. Królowa Polskiego Driftu, czy też Polish Drift Girl, jak zwykły nazywać ją media, zakochała się w drifcie w 2004 roku. Wtedy właśnie, na zawodach ¼ mili organizowanych przez Stowarzyszenie Sprintu Samochodowego, zobaczyła pokaz, jaki przygotował Maciej Polody – i od razu wiedziała, że to jest to.

Intel-IQ-1200x900_banner_PolishDriftGirl

Już rok później pani Karolina kupiła BMW E36 328 i wystartowała w pierwszej w Polsce imprezie z cyklu Drifting Cup 2005 – jak wspomina, w butach na obcasie i na oponach, na których jeszcze musiała wrócić do Warszawy, bo decyzję o starcie podjęła dopiero w nocy przed zawodami. Namówił ją Maciej Polody. W 2008 r. Karolina Pilarczyk jako pierwsza kobieta zdobyła licencję Polskiej Federacji Driftu,. Również jako pierwsza w Polsce zbudowała auto do driftu z silnikiem LS.

Drift to pasja, ale w pracy Karolina Pilarczyk też musi stawiać czoło ambitnym wyzwaniom – pracuje na kluczowym stanowisku w wysoce wyspecjalizowanej firmie informatycznej. Wiemy, że zarówno w sporcie, jak i w pracy, a także w chwilach relaksu w domu, korzysta z urządzenia 2w1 Acer Switch 10.

Co Panią przekonało właśnie do urządzenia 2w1, a nie do tradycyjnego notebooka lub tabletu?

Wygoda. Gdy chcę pisać, a w mojej pracy piszę dużo, podpinam klawiaturę. Nie wyobrażam sobie pisania na tablecie, zwłaszcza gdy muszę robić obszerne notatki. Z kolei gdy chcę coś komuś zaprezentować na ekranie, odpinam klawiaturę, bo w takich momentach przeszkadza. Nie muszę też dodatkowo się nią obciążać, gdy gdzieś wychodzę i wiem, że nie będzie potrzebna. Bardzo to sobie cenię.

Acer Switch 10 - urządzenie 2w1, z którego korzysta Karolina Pilarczyk
Acer Switch 10 – urządzenie 2w1, z którego korzysta Karolina Pilarczyk

Kiedy najbardziej się Pani przydaje 2w1? W pracy, w czasie wolnym, w ramach przygotowania do zawodów?

Zarówno w pracy, jak i na zawodach, 2w1 sprawdza się w moim przypadku lepiej niż zwykły notebook lub tablet. Na zawodach często sczytujemy parametry w samochodzie, wprowadzamy dane, wtedy przydaje się klawiatura. Potem ją odpinamy i z samym ekranem chodzimy po torze.

Także w pracy oba tryby działania urządzenia 2w1 są bardzo pomocne. O pisaniu już wspominałam, ale tryb tabletu również się przydaje. Ludzie z natury są wzrokowcami, często lepiej jest coś pokazać, niż o tym mówić. Także na spotkaniach związanych z moim sportem, zamiast, jak kiedyś, tłumaczyć, po prostu pokazuję filmy z zawodów i zdjęcia. To się o wiele lepiej sprawdza.

Karolina_Pilarczyk_01

Czy mogłaby Pani zatem powiedzieć, że jest to urządzenie uniwersalne? Także w zastosowaniach domowych?

Tak, bo sprawdza się w najrozmaitszych sytuacjach. Bez względu na to, czy korzystam z programów biurowych, przeglądam internet czy oglądam film, działa płynnie, nie brakuje mu mocy obliczeniowej. Bardzo ważne jest też to, że tak długo pracuje na baterii.

Pamięta Pani sytuację, w której ten sprzęt okazał się najbardziej przydatny, może nawet niezastąpiony?

Tak, to zresztą przesądziło, że odtąd już nie wyobrażam sobie powrotu do tradycyjnych notebooków. Byłam na bardzo ważnym spotkaniu biznesowym, Musiałam wyjaśnić klientowi, na czym polegają atuty naszej oferty, ale zauważyłam, że nie rozumie specjalistycznej terminologii – gdy mówiłam o dashboardach czy bazach DB, to była dla niego chińszczyzna. Widziałam, że odpływa myślami i go tracę. Przypomniałam wtedy sobie, że mam zapisane w 2w1 obrazki z interfejsem, tłumaczące w prosty sposób, jak to wszystko działa. Odpięłam klawiaturę, zademonstrowałam wszystko z bliska na tablecie, wróciło porozumienie. Obecnie nasze firmy są już na zaawansowanym poziomie współpracy.

_JAC6275

Czy ktoś z Pani otoczenia poczuł się zainspirowany przykładem i też zapragnął korzystać z takiego urządzenia – łączącego funkcjonalność komputera i tabletu?

Tak, to się zdarza coraz częściej. Kiedyś była moda na iPady, wszyscy wokół je kupowali, ale potem dochodzili do wniosku, że nie da się z nimi za wiele zrobić w pracy. Przestali przynosić je na spotkania biznesowe, zrazili się do tabletów. Gdy jednak zauważyli, że ja do swojego mogę błyskawicznie podpiąć klawiaturę i normalnie na nim pracować, niejeden z nich doszedł do wniosku, że właśnie takie rozwiązanie może się sprawdzić najlepiej. Obecne już całkiem sporo osób z mojego otoczenia ma 2w1 lub rozważa zakup.

Uprzejmie dziękujemy za rozmowę i życzymy sukcesów na torze!

 

Udostępnij ten artykuł

Podobne tematy

Sport

Przeczytaj w następnej kolejności