Makerzy

Wydrukuj sobie gips

Każdy, ko zaliczył wywrotkę na rolkach, upadek na śliskich schodach czy kontuzję na parkiecie koszykarskim doceni Cortex – ładny, lekki i przewiewny nowozelandzki odpowiednik gipsu.

W pierwszej klasie szkoły podstawowej złamałem rękę, spadając z roweru. Odtąd nie jest mi straszne żadne cierpienie. Uważacie, że przesadzam? Ha! Najwidoczniej nigdy nie złamaliście ręki i nie odchodziliście od zmysłów, próbując podrapać się pod gipsem za pomocą patyka, trzonka klepki na muchy lub wykrzywionego drucianego wieszaka na ubrania.

Jake Evill, on jeden mnie rozumie. Jake, absolwent nowozelandzkiego Victoria University w Wellington złamał kiedyś rękę, podczas, jak sam to nazwał „heroicznej akcji ratunkowej”, próbując pomóc koledze, który wdał się w bójkę. Jake bohater trafił na pogotowie, gdzie zapakowano mu rękę w gips.

fot5_cortex
Drukowany odpowiednik gipsu opracowany przez urodzonego w Singapurze Jake’a Evilla ma szansę zostać wkrótce wprowadzony na rynek.

„Byłem zaskoczony, jak bardzo jest to nieprzyjazne dla użytkownika”, mówił w rozmowie z „Wired”, „Zalepianie ręki w dwa kilogramy ciężkiego, a wkrótce śmierdzącego i drapiącego plastra w naszych czasach wydało mi się archaiczne”.

Evill postanowił coś wymyślić. To coś miałoby być, po pierwsze: lekkie, na pewno zaś lżejsze od gipsu, po drugie: nieprzemakalne, po trzecie: powinno dawać możliwość podrapania skóry. Jeśli będzie cienkie – tym lepiej.

Cortex spełniał wszystkie te warunki. To wydrukowany w technologii 3D „gips”, który waży nie więcej niż 500 g i ma około 3 mm grubości.

Kolejność działa: prześwietlenie złamanej kończyny, skanowanie 3D, drukowanie "gipsu".
Kolejność działań: prześwietlenie złamanej kończyny, skanowanie 3D, drukowanie „gipsu”.

Najpierw złamaną kończynę prześwietla się promieniami rentgenowskimi i tworzy skan 3D. Na tej podstawie tworzy się corteksowy „gips”. Ten elegancki, wykonany z plastiku nylonowego miniegzoszkielet będzie miał zapinki, które pozwolą na zdejmowanie go w dowolnym momencie i otwory, które umożliwią bardzo ważną czynność: drapanie.

„Cortex był zainspirowany strukturą plastra miodu, bo, jak zwykle to bywa, natura ma najlepsze odpowiedzi na wszystko. Naturalny kształt sprawia, że nylonowy plastik jest wytrzymały i lekki, niemal jak kość, którą ma chronić”, mówił Evill.

 

Cortex nominowano do prestiżowej James Dyson Award:

Twórca wymienia zalety produktu, poczynając od tego, że można go poddać recyklingowi, po większą łatwość w zachowaniu higieny. Minusem może być, przynajmniej początkowo, koszt. Wiadomo, drukarki 3D to jeszcze nie są standardowym wyposażeniem w służbie zdrowia. Do tego dochodzi kwestia czasu. Założenie gipsu zajmuje kilka minut, pełne wyschnięcie około dwóch dób. Cortex co prawda schnąć nie musi, ale drukowałby się aż trzy godziny. Wynalazca jest jednak optymistą i czeka na rozwój technologii drukarek 3D.

Na razie pomysł Jake’a Evilla czeka na wprowadzenie na rynek. Tym bardziej dziwić może rosyjski odpowiednik Corteksu, o nazwie Zdravprint. Zdravprint różni się nieco od nowozelandzkiego patentu, choćby tym, że nie jest dopasowywany za pomocą skanu 3D, a zwykłego mierzenia i że zakładany jest na rękę, z której zdjęto klasyczny gips, ale ogólnie to niemal ta sama idea.

Cortex wyróżnia także sprytny system zapinek, umożliwiający zdjęcie w dowolnym momencie.
Cortex wyróżnia także sprytny system zapinek, umożliwiający zdjęcie w dowolnym momencie.

Za Zdravprintem stoi 34-letni moskiewski skateboarder Fjodor Aptekarew, który ma za sobą niejedno złamanie. Tu zaczyna się dość intrygująca historia: Aptekarew twierdzi, że inspirował się sukienkami wydrukowanymi w technologii 3D dla Dity von Tesse, ale moskiewska firma przyznaje, że pierwszy był Evill. Na dodatek, podobno Zdravprint stosowany jest już w kilku rosyjskich szpitalach, choć nie udało mi się tej informacji zweryfikować. Trudno więc orzec, czy to dowód na to, że Moskwa staje się drugą Doliną Krzemową.

To fragment Corteksu przy kciuku, Pomysłodawca zwraca uwagę, że można go zakładać pod długi rękaw.
To fragment Corteksu przy kciuku, Pomysłodawca zwraca uwagę, że można go zakładać pod długi rękaw.

 

Ilustracje: Evill Design

Udostępnij ten artykuł

Podobne tematy

Makerzy Zdrowie

Przeczytaj w następnej kolejności