Game On!

Bramy do wirtualnych światów

Jason Johnson Freelance writer and editor

Wirtualna rzeczywistość to nie technologiczna utopia – to dostępne już dziś liczne możliwości. Dobrym przykładem są gry wideo. Większość gier wykorzystujących zjawisko wirtualnej rzeczywistości wciąż jednak naśladuje mechanizmy znane z klasycznych, starszych tytułów. Do poruszania się w nich wykorzystujemy gałki kontrolerów i inne elementy spoza wirtualnego świata. To rozwiązanie nie pozwala wykorzystać w pełni potencjału wirtualnej technologii.

can-virtual-reality-games-make-our-bodies-disappear_3

 

Wyprawa ku doskonałości

– Wszelkie działania związane z rozwojem wirtualnej rzeczywistości to nieustanne dążenie do zrealizowania filmowej wizji holodeku. Wszystko sprowadza się do nowych metod śledzenia ruchu kończyn czy nawet pojedynczych palców – mówi Daniel Pohl, członek zespołu Intel Labs, który przyczynił się do znaczącego rozwoju technologii wirtualnej rzeczywistości.

can-virtual-reality-games-make-our-bodies-disappear_4

 

Doskonalenie wirtualnego środowiska

Zdaniem Pohla uzyskanie przekonującego wyglądu naszego nowego ciała istniejącego w rzeczywistości wirtualnej nie jest trudnym zadaniem. Jedynym mankamentem może być co najwyżej konieczność stosowania etapów przejściowych, takich jak „kreskówkowa” grafika tworzonych światów. – Docelowo, podobnie jak u każdej innej postaci tworzonej na potrzeby gier, nasze wirtualne ciała przybiorą formę „rzeźby” wykonanej z tysięcy niewielkich trójkątów – wyjaśnia Pohl.

Większe problemy możemy natomiast napotkać podczas prób poruszania się za pomocą naszych wielokątowych ciał. Przestrzeń fizyczna i wirtualna to jednak dwie różne rzeczywistości, całkowicie niekompatybilne ze sobą.

Właśnie dlatego nie obejdzie się tu bez eksperymentów prowadzonych przez „szalonych naukowców”, takich jak Drew Skillman. Jego firma – Skillman & Hackett – wykorzystuje kamery Kinect wyposażone w czujniki ruchu, skanując za ich pomocą sylwetki graczy i umieszczając je w futurystycznych wizjach komputerowych światów. Dzięki takiemu rozwiązaniu nasz ruch odzwierciedlany jest w wirtualnej rzeczywistości – gdy sięgamy po pulsujący przedmiot widoczny przed naszymi oczami, nasze wirtualne ramiona wykonują tę samą czynność w czasie rzeczywistym.

can-virtual-reality-games-make-our-bodies-disappear_5

 

– W ten sposób odnosimy wrażenie, że znajdujemy się w zupełnie innym miejscu, a nasze ciało z łatwością daje się na to nabrać – wyjaśnia Patrick Hackett, partner biznesowy Skillmana. – Najważniejszym elementem całego zabiegu jest możliwość spojrzenia w dół i dostrzeżenia tam reszty swojego ciała – podkreśla. Niestety, stosunkowo proste jest odkrycie granic tej zmyślnej iluzji. – Stanie się tak, gdy w naszej wirtualnej dłoni będziemy na przykład trzymać broń palną – zdradza autor pomysłu. – Już nawet zgięcie naszego [rzeczywistego] palca może nie przynieść pożądanego efektu w wirtualnym świecie.

Pomimo naszych starań wciąż istnieją pewne granice „wirtualizacji”. Choć możemy dziś oglądać wysoce realistyczne projekcje za pomocą zaawansowanych okularów wirtualnej rzeczywistości, nadal nie jest nam dane całkowicie odciąć się od rzeczywistego pomieszczenia, w którym przebywamy.

can-virtual-reality-games-make-our-bodies-disappear_6

 

Łączenie dwóch światów w jedną całość

Jamie Kelly, inny programista zaangażowany w projekty związane z rzeczywistością wirtualną, zwraca uwagę na częste próby „wbiegania w ścianę” podejmowane przez graczy. Kelly zauważa, że brak fizycznej bariery w rzeczywistym świecie zaburza ich percepcję. Uciekając przed czymś trafiają na wirtualną przeszkodę, która zatrzymuje ruch, a mimo to usilnie próbują kontynuować swój manewr ze względu na brak podobnych ograniczeń w rzeczywistym świecie.

Kelly uczestniczył w opracowywaniu systemu VRcade, którego obsługą obecnie się zajmuje. System ten wykorzystuje duże, puste pomieszczenie, w którym gracze wyposażeni w okulary wirtualnej rzeczywistości lub całe kombinezony mogą swobodnie poruszać się po głębinach pełnych rekinów, domach nawiedzonych przez inwazję zombie, polach bitew czy też fantastycznych krainach rządzonych przez magię.

– Tu rzeczywiście możemy trafić na ścianę, podobnie jak nasze postacie – dodaje Kelly.

Wraz z rozwojem technologii wirtualnej rzeczywistości konieczne wydaje się znalezienie dobrego sposobu na przeniesienie wirtualnych przeszkód do naszego świata.

Udostępnij ten artykuł

Podobne tematy

Granie

Przeczytaj w następnej kolejności

Read Full Story