Granice nowoczesnych możliwości

„Gwiezdne wojny: Przebudzenie mocy” – ta technologia już stuka do drzwi!

Writer

Niektóre z technologicznych pomysłów „Gwiezdnych wojen”, jak działające miecze świetlne czy stacje kosmiczne, które mogą niszczyć planety, wydają się być oddalone o lata świetlne. Jednak inne wcale nie są poza naszym zasięgiem. Od myśliwców TIE Fighter i robotów medycznych po szturmowce i broń laserową — oto jak naukowe fakty doganiają fantastykę naukową „Gwiezdnych wojen”.

 

Panowie, czas uruchomić silniki!

Fantastyka naukowa: we wszechświecie „Gwiezdnych wojen” w ciągu 30 lat od “Powrotu Jedi” zaszły istotne zmiany. Jednak First Order (czyli to, co pozostało z Imperium) w „Przebudzeniu mocy” nadal lata myśliwcami TIE Fighter.

Te jednoosobowe statki kosmiczne są wyposażone w dwa panele słoneczne, które generują moc napędzającą bliźniacze silniki jonowe (Twin Ion Engines, stąd skrót TIE), dzięki czemu są szybkie i łatwo się nimi manewruje. Bohater Johna Boyegi — Finn pilotuje i roztrzaskuje jeden z nich w nowym filmie. Możesz obejrzeć to w poniższym zwiastunie:

Fakt naukowy: silniki jonowe istnieją i napędzają prawdziwe statki kosmiczne. Chociaż nie można powiedzieć, że są szybkie albo łatwe w manewrowaniu. Tak jak TIE Fighter, należąca do NASA sonda Dawn ma wbudowany zestaw pędników strumieniowych, które napędza za pomocą dwóch paneli słonecznych. Sonda porusza się dzięki jonizacji ksenonu, który następnie jest wyrzucany z silników.

Jedyny haczyk tkwi w tym, że wytworzona w ten sposób siła napędu jest maleńka — wynosi dokładnie od 19 do 91 milinewtonów. W ujęciu realnym silniki sondy Dawn przyspieszają od 0 do 60 mil na godzinę w… cztery dni. Chociaż sonda NASA osiągnęła prędkość 24 000 mil na godzinę w drodze na karłowatą planetę Ceres, której mapę miała stworzyć, to do osiągnięcia tej prędkości potrzeba było ponad pięciu lat nieprzerwanej pracy silników.

 

Stary MacDonald miał farmę wilgoci

Fantastyka naukowa: Luke Skywalker dorastał na farmie wilgoci swojej ciotki i wuja — Tatooine — a nawilżacze parowe prawdopodobnie istnieją na opuszczonej planecie Jakku w „Przebudzeniu mocy”. Oryginalne urządzenia składały się z centralnej kolumny, na której opierał się szereg chłodzonych rur. Na ich powierzchni zbierała się wilgoć z powietrza, a krople wody były zbierane przez urządzenie.

Nawilżacze parowe na Tatooine w filmie „Gwiezdne wojny: Nowa nadzieja”.
Image © starwars.com / Lucasfilm Ltd. All Rights Reserved.

Fakt naukowy: w 2011 roku australijski wynalazca Edward Lineacre otrzymał nagrodę International Dyson Award za napędzany energią słoneczną kondensator powietrza, który jednak nie odniósł większego sukcesu. Mniej zaawansowani technologicznie mieszkańcy miejscowości Chungungo, położonej na obrzeżu chilijskiej pustyni Atacama, wykorzystują sieci „chwytające mgłę” do gromadzenia wody. Jak wyjaśnia National Geographic:

„Zrobione z bardzo gęstej siatki sieci są rozwieszone pionowo nad szeregiem rynien. Kiedy mgła kondensuje się na powierzchni sieci, wilgoć skapuje do rynien, a następnie rury odprowadzają wodę do wioski. „Chwytacze mgły” dostarczają mieszkańcom Chungungo średnio 2600 galonów (10 000 litrów) wody dziennie.

 

To nie są roboty, których szukacie

Fantastyka naukowa: wszechświat „Gwiezdnych wojen” pełen robotów wszystkich kształtów i rozmiarów — robotów protokolarnych jak C3-PO, robotów astromechanicznych jak R2-D2 i nowy BB-8 w „Przebudzeniu mocy”. Nie wspominając o robotach bojowych, robotach zabójcach, robotach medycznych, robotach o przeznaczeniu naukowym, robotach do pracy fizycznej i robotach zasilających (Gonk).

BB-8 na planecie Jakku w filmie „Gwiezdne Wojny: Przebudzenie mocy
Robot BB-8 z filmu „Gwiezdne Wojny: Przebudzenie mocy”. Image © starwars.com / Lucasfilm Ltd. All Rights Reserved.

Fakt naukowy: roboty stają się coraz bardziej powszechne w naszym świecie, od ogromnych robotów przemysłowych przenoszących ładunki i automatycznych odkurzaczy Roomba po grasujące po magazynach Amazon boty Kiva i towarzyskiego robota Peppera, który ostatnio został wyprzedany w Japonii w czasie krótszym niż minuta.

Robot dostawczy Starship Technologies
Firma Starship Technologies ma nadzieję, że jej roboty dostawcze na stałe wpiszą się w krajobraz naszych ulic.
Robot Pepper
Robot Pepper, dzieło Aldebarana, został zaprojektowany specjalnie do interakcji z ludźmi i do rozpoznawania emocji.

Gdzieś indziej system chirurgiczny Vinci Xi już teraz pomaga w przeprowadzaniu skomplikowanych operacji, podczas gdy Bosch Bonirob — czterokołowy, automatycznie zaprogramowany robot wykrywa i niszczy chwasty na polach rolnych. Kto wie, może sześciokołowe roboty dostawcze zaprojektowane przez Starship Technologies też będą niedługo toczyć się po naszych ulicach?

 

Możesz mi pomóc?

Fantastyka naukowa: pod koniec „Imperium kontratakuje” Luke Skywalker traci dłoń podczas walki na miecze świetlne z Darth Vaderem. Na szczęście przed końcem filmu robotowi medycznemu 2-1B udaje się zastąpić ją sztuczną dłonią, która wygląda równie dobrze, jak prawdziwa. W „Przebudzeniu mocy” wygląda na to, że Luke (o ile na zdjęciu poniżej widać rękę Luke’a) ma zupełnie inną mechaniczną dłoń.

R2-D2 w filmie „Gwiezdne Wojny: Przebudzenie mocy”
Image © starwars.com / Lucasfilm Ltd. All Rights Reserved.

Fakt naukowy: technologia związana z protezami kończyn jest doskonalona w błyskawicznym tempie (i staje się coraz tańsza). Wystarczy spojrzeć tylko na niesamowite efekty prac prowadzonych przez firmę Limbitless Solutions, która zaprojektowała i wyprodukowała spersonalizowane, drukowane w trójwymiarze, bioniczne kończyny dla dzieci. Z kolei sztuczna ręka firmy bebionic jest w stanie chwytać przedmioty na 14 różnych sposobów. To wieloprzegubowa, mioelektryczna dłoń, której nie powstydziłby się Luke Skywalker.

 

Nie jesteś trochę za niski na szturmowca?

Fantastyka naukowa: biała plastikowa zbroja szturmowców z części 4–6 „Gwiezdnych wojen” w „Przebudzeniu mocy” zostaje w stylowy sposób przeobrażona. Kaski First Order mają bardziej wyraźne, ostrzejsze linie, a poszycie zbroi wygląda na cięższe i bardziej wytrzymałe. Ta zbroja wygląda na taką, która mogłaby zatrzymać strumień lasera, o czym szturmowcy z oryginalnej trylogii w swoich żałośnie niedopracowanych zbrojach mogli tylko pomarzyć.

Szturmowcy First Order w filmie „Gwiezdne wojny: Przebudzenie mocy”
Szturmowcy First Order. Image © starwars.com / Lucasfilm Ltd. All Rights Reserved.

Fakt naukowy: brytyjskie ministerstwo obrony zaprezentowało ostatnio wizję żołnierza przyszłości (Future Soldier Vision, FSV), która pokazuje w co żołnierz będzie ubrany na polu walki w 2025 roku. Nie jest to pełna zbroja, ale raczej mundur wyposażony w mnóstwo czujników i gadżetów, między innymi inteligentne gogle, smartwatcha i zintegrowany zasilacz.

Oczywiście projekt nie umywa się do projektu wojsk amerykańskich TALOS (Tactical Assault Light Operator Suit), który zakłada stworzenie uzbrojonego egzoszkieletu chroniącego 60 procent ciała żołnierza, zapewniającego zwiększoną wytrzymałość, rozszerzone informacje z pola bitwy i dostarczający informacji biometrycznych. CNN doniosło w tym roku o tzw. mundurze „Iron Mana”, a prototyp TALOS-a może trafić do testów już w 2017 roku.

 

Porządne działko pod ręką

Fantastyka naukowa: w „Gwiezdnych wojnach” broń laserowa jest wszechobecna — wyposażono w nią myśliwce X-Wing i TIE Fighter, szturmowcy również noszą przy sobie działka laserowe. Lasery zasilają nawet miecze dzierżone przez nikczemników Kylo Rena i Finna Johna Beyegi.

Bitwa pomiędzy myśliwcami X-Wing i TIE Fighter w filmie „Gwiezdne Wojny: Przebudzenie mocy”
Bitwa pomiędzy myśliwcami X-Wing i TIE Fighter w filmie „Gwiezdne wojny: Przebudzenie mocy” Image © starwars.com / Lucasfilm Ltd. All Rights Reserved.

Fakt naukowy: nie możemy zbudować mieczy świetlnych. Czy ręcznych działek laserowych. Gdybyśmy wyposażyli dzisiejsze samoloty bojowe w olbrzymie, ciężkie lasery Solid State, nie byłyby w stanie unieść się z ziemi i stałyby się bezużyteczne.

Jednak nie oznacza to, że laserów nie można wykorzystać jako broni. Na lotniskowcu USS Ponce zamocowano warte 40 milionów dolarów 30-kilowatowe działo laserowe (Laser Weapon System, LaWS), które od 2014 roku z powodzeniem służy do wysadzania łodzi i dronów. Obejrzyj film:

To tylko początek. Ministerstwo obrony USA zatrudniło ostatnio Northrop Grumman Space & Mission Systems do pracy nad dalszym rozwojem lasera Solid State, argumentując, że: „Poprawę […] można osiągnąć poprzez udoskonalenie i optymalizację różnych cech systemu, w tym energii wiązki laserowej, jakości wiązki, architektury urządzenia nakierowującego wiązkę i innych aspektów fizycznych i optycznych projektu systemu laserowego”.

 

Ścigacz na sprzedaż…

Fantastyka naukowa: w oryginalnych „Gwiezdnych wojnach” Luke Skywalker jest dumnym posiadaczem śmigacza X-34, który sprzedaje, by dostać się na pokład statku Sokół Millennium Hana Solo. X-34 to pierwszy w filmie przykład pojazdu repulsorowego, który może unosić się nad ziemią. Pierwszy z wielu — mamy superścigacze Imperium, barkę Jabby, latające czołgi, podracery i kanciasty, pilotowany przez Rey antygrawitacyjny pojazd w „Przebudzeniu mocy”.

Rey na superścigaczu w „Przebudzeniu mocy”
Rey na superścigaczu w „Przebudzeniu mocy”. Image © starwars.com / Lucasfilm Ltd. All Rights Reserved.

Fakt naukowy: jeśli antygrawitacja istnieje, naukowcy jeszcze jej nie odkryli. Na pierwszy rzut oka Lexus Hoverboard spełnia wszystkie wymagania, unosząc się nad skateparkiem na nadprzewodnikach chłodzonych ciekłym azotem. Jednak technologia wymaga również magnetycznego toru, którego nie widać w przełomowym filmie demonstracyjnym.

Aeroflex Aero-X
Przypominający śmigacz Aero-X firmy Aeroflex to latający “motocykl” osiągający prędkość 70 km na godzinę, zasilany wentylatorami obrotowymi.

Zamiast tego najbliższym urzeczywistnieniem ścigacza z „Gwiezdnych wojen” jest latający motocykl Aero-X firmy Aerofex. Napędzany trójwirnikowym silnikiem rotacyjnym Aero-X może przewozić dwie osoby i szybować nad ziemią na wysokości nawet trzech metrów, osiągając prędkość do 70 km na godzinę. Na pełnym zbiorniku benzyny będzie unosił się nieco dłużej niż godzinę. Ile będzie kosztował? Tylko 85 000 dolarów. Kiedy? W 2017 roku.

Jakie inne zainspirowane „Gwiezdnymi wojnami” technologie nie są wcale tak odległe, jak wielu z nas się wydaje? Napisz nam o nich w komentarzu poniżej. — Dean Evans (@evansdp)

Główna ilustracja: IMAGE © STARWARS.COM / LUCASFILM LTD. ALL RIGHTS RESERVED.

Udostępnij ten artykuł

Podobne tematy

Rozrywka

Przeczytaj w następnej kolejności

Read Full Story