Game On!

IEM: Czy Polki z ALSEN-Team wygrają turniej „CS: GO”?

To walka o prestiż, ale także o nagrody pieniężne: łącznie 30 tys. dolarów. W finale walczyć będą ze sobą cztery wyłonione w eliminacjach najlepsze kobiece drużyny świata w grze „Counter-Strike: Global Offensive”:

Int_Challenge

 

Mecze odbędą się 15 marca na scenie Intel ESL Expo Katowice. Patronem i sponsorem rozgrywek jest Intel.

Wierzymy, że Polki z ALSEN-Team mają szansę pokonać renomowane rywalki. Jak świetnie radzą sobie z bronią, można obejrzeć na filmach z rozgrywek (przykład – patrz niżej). Na pewno będzie im się jednak grało lepiej, gdy poczują Wasz potężny doping. A Wam będzie się dopingowało lepiej, gdy poznacie panie z ALSEN-Team bliżej. Poprosiliśmy je zatem, aby powiedziały nam parę słów o sobie.

 

Agnieszka „pasia” Olejnik

Na co dzień studiuję na Uniwersytecie Łódzkim. W „Counter-Strike’a” gram od czternastego roku życia (wcześniej tylko „Simsy” :D). Wtedy jeszcze nie interesowałam się kompletnie sceną „CS”-a – ani męską, ani żeńską. Udzielałam się za to dużo na serwerach FFA, byłam nawet adminką. W grę drużynową – wtedy jeszcze był to „Counter-Strike” w wersji 1.6 – zaczęłam się angażować dopiero, gdy miałam 18 lat. Granie z dziewczynami traktuję jako hobby, daje mi dużo satysfakcji.

Z niektórymi dziewczynami z ALSEN-Team znam się już dwa lata. Pomimo wielu rotacji, jesteśmy jedynym żeńskim zespołem w Polsce, który w „CS:GO” gra ze sobą tak długo. Dostałyśmy się na Intel Extreme Masters w Katowicach, co daje nam szansę na pokazanie się z jak najlepszej strony. Oprócz nas będą tam jeszcze trzy inne najlepsze zespoły, mamy jednak nadzieję, że pozytywnie zaskoczymy widzów :D. Nasze plany na przyszłość to: samodoskonalenie, jak i doskonalenie drużyny. Będziemy brać udział w turniejach online, ale oprócz tego mamy zamiar uczestniczyć w polskich LAN-ach.

alsen

 

Iza „vorti” Partyka

Gram teraz pod nickiem „vorti”, ale kiedyś byłam znana jako „VorteX”. Zmieniłam nick, bo niektórzy na siłę próbowali go odmieniać. Wychodziło im „Vortexowa”, co nie do końca mi pasowało. Grami interesuję się, odkąd pamiętam, szczególnie FPS-ami. Uwielbiam konkurencję i adrenalinę związaną z rozgrywkami, dlatego też e-sport kręci mnie od dawna. Dużo czasu spędziłam z serią „Call of Duty” i właśnie w tych grach starałam się coś osiągnąć na scenie ESL. Moje pierwsze zetknięcie z „Counter-Strike’iem” to czasy „Call of Duty: Modern Warfare 2”. Wtedy kupiłam sobie „CS: Source” i czasami grałam na serwerach FFA. „CS”-em na poważnie zajmuję się od kilku miesięcy. Intel Challenge Katowice to pierwszy turniej, w którym wezmę udział, tak że zaczynam od wysokiej półki ;). Traktuję go jako wielką szansę zaistnienia na arenie progamerskiej.

Intel-Challenge-Katowice

 

 

Patrycja „Lui” Goszczyńska

Chodzę do pierwszej klasy technikum o profilu technik urządzeń i systemów energetyki odnawialnej. Moja przygoda z „CS”-em zaczęła się, gdy miałam 11-12 lat. „Counter-Strike” był pierwszą i jedyną grą, która przyciągnęła aż tak bardzo moją uwagę. Kiedyś uważałam, że siedzenie przed komputerem to zwykłe marnowanie czasu. Wolałam wtedy pograć w piłkę z kolegami z podwórka czy też zająć się bardziej pożyteczniejszymi rzeczami, jak szkoła.

Jak chyba każdy, zaczynałam od grania na różnych serwerach publicznych. Poznałam tam ludzi, z którymi przyjaźnię się do tej pory. Starsza wersja „Counter-Strike’a” była dla mnie jedną wielką zabawą. Wtedy byłam za młoda na grę w stałej drużynie, więc nawet nie próbowałam. Dopiero gdy dostałam komputer, postanowiłam kupić „CS: Global Offensive” i spróbować swoich sił. Na początku bardzo ciężko było mi się przestawić i niechętnie odpalałam gierkę, ale z czasem zaczęło mi się coraz lepiej grać. Poznałam kilka dziewczyn i postanowiłyśmy złożyć własny team. Od tamtego czasu grałam w różnych zespołach. Bodajże w lipcu ubiegłego roku dostałam propozycję nie do odrzucenia od dziewczyn z ALSEN-Team. Wtedy tak naprawdę zaczęła się moja profesjonalna przygoda z e-sportem. Całe wakacje spędziłyśmy na graniu po 5-7 godzin dziennie i przygotowywaniu się od strony taktycznej na ESWC, niestety problemy techniczne przeszkodziły nam w zagraniu “swojego” w kwalifikacjach. Po nieudanym występie część z nas załamała się z powodu przegranej i miałyśmy spore zmiany w składzie.

Przez ten czas przez nasz team przewinęło się sporo dziewczyn. Pod koniec stycznia tego roku udało nam się dobrać dwie zawodniczki, z którymi mogłyśmy kontynuować treningi po kilka godzin dziennie i gra nam się naprawdę dobrze.

 

ALSEN-Team w roku 2012:

Panują stereotypy, że dziewczyny nie nadają się do gry w drużynie, bo zaraz się pokłócą. My nie mamy takich problemów, bo potrafimy zdobyć się na dystans do siebie. Możemy porozmawiać o naszych błędach w grze bez obrażania się, staramy się je poprawić i z dnia na dzień stawać się coraz lepsze. Gra z dziewczynami daje mi motywacje do działania, bo czasami mam takie dni, że po prostu „CS” doprowadza mnie do szału. Wtedy czekam tylko na trening, bo wiem, że dziewczyny poprawią mi humor. Nawet jak przychodzi taki dzień, że totalnie mi nie idzie, to wspólna gra podtrzymuje mnie na duchu. Oprócz tego, że jesteśmy drużyną, z dziewczynami łączy mnie też przyjaźń. Traktuję je jak siostry, mogę porozmawiać z nimi na każdy temat, a gdy mam jakiś problem, to wiem, że mogę na nie liczyć.

Gdy dowiedziałyśmy się, że w tym roku na IEM będzie turniej dla kobiet, to poczułyśmy, że nasze marzenia i cele, do których dążymy, mają szansę na realizację. W kwalifikacjach brało udział sześć teamów. Każdego się obawiałyśmy, nie lekceważyłyśmy żadnej drużyny. Bardzo dużo ćwiczyłyśmy. Kilka dni przed turniejem jedna z nas trafiła do szpitala, nie była to dla nas komfortowa sytuacja, ale grałyśmy swoje nawet w czwórkę. W dzień kwalifikacji bardzo się stresowałyśmy, bo zawsze jakiś team może zaskoczyć – może mieć bardzo dobry dzień i każda zacznie strzelać jak ScreaM. Naszą walkę o slot wspominam bardzo dobrze, pomimo obaw, wszystkie zagrałyśmy świetnie. Występ w takim prestiżowym wydarzeniu, jakim jest Intel Extreme Masters, będzie dla nas czymś nowym. Mamy nadzieję, że nasze treningi zaowocują pokazaniem się z dobrej strony i zmienimy opinię na temat dziewczyn z Polski.

1011117_692949860769110_1043082979_n

Po tym turnieju dalej będziemy grać razem. Na razie nie mamy żadnych planów, oprócz tego, że w tym roku też zawalczymy o slot na ESWC i nie poddamy się tak łatwo. Może wybierzemy się też na jakiś LAN w Polsce. Na razie ograniczamy trochę nasze treningi, ponieważ chcemy wszystkie skupić się na szkole i studiach, żeby później trenować znowu tyle, ile grałyśmy teraz.

 

Julia „bullet girl” Kurzyńska

W „Counter-Strike’a” zaczęłam grać w wieku 13 lat. Początkowo ze znajomymi w kafejkach internetowych, dopiero po jakimś czasie kupiłam sobie „CS: Source”. W „CS: Source” grałam około pięciu lat. Już wtedy próbowałam swoich sił w grze drużynowej, ale traktowałam to bardziej jako zabawę. Gdy wyszedł „CS: Global Offensive” zrobiłam sobie małą przerwę, ponieważ nie byłam przekonana do nowej odsłony „CS”-a. Długo nie wytrzymałam i już po miesiącu zaczęłam próbować swoich sił w “globalu”. Razem z dziewczynami, które znałam jeszcze ze starego „Counter-Strike’a”, wpadłyśmy na pomysł, aby założyć żeńską drużynę i od października 2012 roku reprezentuję ALSEN-Team. Już po dwóch miesiącach grania razem wybrałyśmy się na LAN do Warszawy. W teamie grały wtedy ze mną: Alina “Ariina” Duraj, Anastazja “zira” Mekka, Anna “havanna” Sekuła oraz Aleksandra “pasqdna” Staszewska.

BEST LAN

Po pewnym czasie na miejsce havanny i pasqdnej wskoczyły Agnieszka “pasia” Olejnik i Beata “xsi” Rogoz, z którymi w 2013 roku dostałyśmy się na BEST LAN. Rok 2014 był dla nas okresem prób i błędów. Brak czasu na grę z powodu uczelni, pracy wymusił kolejną zmianę – z drużyną pożegnały się xsi oraz zira, których miejsce zajęły Agnieszka “kleo” Socha i Patrycja “Lui” Goszczyńska. Tym składem w październiku 2014 roku spróbowałyśmy swoich sił w kwalifikacjach do ESWC, niestety z powodu problemów technicznych odpadłyśmy już w pierwszym meczu z drużyną, która wygrała slot na turniej we Francji. Przyszedł czas na krótką przerwę, znów pojawiły się problemy, z drużyny odeszła kleo. Trudno było znaleźć kogoś, kto by ją zastąpił, bo w Polsce jest mało dziewczyn, które pasowałyby do naszego teamu. W styczniu 2015 roku dołączyła do nas Izabela “vorti” Partyka.

Przyszedł czas na Intel Challenge – gdy dowiedziałyśmy się o turnieju, od razu wzięłyśmy się ostro do gry. Starałyśmy się grać kilka godzin dziennie, a oprócz tego każda z nas poświęcała dużo czasu na trening indywidualny. Dokładnie sześć dni przed kwalifikacjami nasz udział w turnieju stał pod wielkim znakiem zapytania, ponieważ jedna z nas trafiła do szpitala, z którego wyszła dopiero w dzień rozgrywek. Mimo wszystko nawet to nie stanęło nam na drodze do rozegrania polskich kwalifikacji i udało nam się dostać do finału.

IEM 2014.2

Jestem bardzo wdzięczna organizatorom za zorganizowanie takiego turnieju oraz dumna z możliwości reprezentowania naszego kraju właśnie w Katowicach. Drużyny, które dostały się do finału Intel Challenge, reprezentują bardzo wysoki poziom gry – dziewczyny są znane i niejednokrotnie zdobywały złoto na europejskich turniejach. Przed nami nie lada wyzwanie, ale mam nadzieję, że czas, który poświęcałyśmy na treningi, zaowocuje i pokażemy się z jak najlepszej strony. Po powrocie z Katowic nadal będziemy trenować, aby w przyszłości pojawić się na innych turniejach dla kobiet.

 

Alina „Ariina” Duraj

Moje zainteresowanie grami zaczęło się już we wczesnym dzieciństwie. Wychowywałam się ze starszym rodzeństwem, które również grało. Graliśmy na konsolach, w planszówki, na komputerze. Z „CS”-em zetknęłam się w wieku 13 lat, gdy mój brat kupił „CS: Source”. Uważałam, że ta gra jest beznadziejna, ale gdy brat dał mi w końcu zagrać, to już nie mogłam się oderwać. Po jakimś czasie dołączyłam do drużyny, w której była Julia Kurzyńska i od tamtego czasu trzymamy się razem :).

W „CS: Source” byłam w damskiej reprezentacji Polski, ale na tej scenie nic się tak naprawdę nie działo. Dopiero po przejściu na „CS: Global Offensive” poczułam, że coś możemy zdziałać.

374767_513770428683997_1512589417_n

E-sport jest moją wielką pasją. Stał się częścią mojego życia i wiem, że nawet jeżeli skończę grać teamowo, ciągle będę interesowała się tą dyscypliną. Niektórzy ludzie, których poznałam dzięki graniu, są dla mnie bardzo ważni. Julię znam już bardzo długo i traktuję ją jak młodszą siostrę, a mojego chłopaka poznałam na LAN-ie, na którym grał. Nasz plan minimum został zrealizowany, bo okazałyśmy się najlepszą żeńską drużyną w Polsce . Teraz chcemy grać jak najwięcej na światowej scenie i mamy nadzieję, że dzięki występowi na IEM zyskamy więcej możliwości rozwoju. Poza „CS”-em, trenuję siatkówkę od dziewięciu lat, gram w III lidze. Studiuję fizjoterapię na AWF-ie w Katowicach.

 

Paniom z ALSEN-Team życzymy samych headshotów i zwycięstw! Do zobaczenia w Katowicach!

Więcej o Intel Extreme Masters piszemy tutaj.

Udostępnij ten artykuł

Podobne tematy

Sport

Przeczytaj w następnej kolejności

Read Full Story