Pościg za wydajnością

Intel Pure Performance #13: Gramy na laptopie z Intel Iris 6100

Gdy Intel wprowadził do procesorów zintegrowane układy graficzne (2010 r.), wielu specjalistów oraz analityków słusznie przewidywało, że nadchodzi rewolucja technologiczna, która odmieni komputery osobiste. Faktycznie – konsolidacja jednostki obliczeniowej i chipu odpowiedzialnego za generowanie obrazu pozwoliła zaoszczędzić miejsce, zmniejszyć pobór mocy, obniżyć temperatury oraz zacieśnić współpracę pomiędzy obydwoma komponentami. Wdrożenie takiego rozwiązania było wysoce pożyteczne, ale wówczas nikt jeszcze nawet nie próbował spekulować, kiedy zintegrowane układy graficzne (tzw. iGPU) będą gotowe na bezproblemową obsługę trójwymiarowych gier komputerowych. Z każdą kolejną generacją procesorów ich wydajność jednak systematycznie wzrastała, aby dzisiaj osiągnąć poziom wystarczający do satysfakcjonującej zabawy przed monitorem. Przykładem takiego wydajnego zintegrowanego układu graficznego jest Intel Iris 6100, montowany na pokładzie niskonapięciowych procesorów Intel Core 5. generacji.

Oczywiście nie podlega wątpliwości, że dedykowane układy graficzne są znacznie szybsze od zintegrowanych, niemniej w przypadku laptopów szalenie istotna okazuje się sztuka kompromisu i/lub dobrania urządzenia do indywidualnych potrzeb użytkownika. Osobne karty rozszerzeń wlutowane w płytę główną lub umieszczane w specjalnych slotach oznaczają przecież większe zużycie baterii, wyższe temperatury i rzecz jasna – wyższy koszt zakupu. Jako że praktycznie wszystkie notebooki z procesorami Intela posiadają już fabrycznie zintegrowany chip graficzny, zdolny poradzić sobie z typowymi zadaniami oraz multimediami, większość użytkowników nie potrzebuje innych rozwiązań sprzętowych – zwłaszcza iż często pozostawałyby niewykorzystane. Wyższej wydajności potrzebują głównie osoby interesujące się grami komputerowymi. Teraz powstaje zasadnicze pytanie: czy zintegrowany układ graficzny Intel Iris 6100 wystarczy do uruchomienia popularnych trójwymiarowych produkcji? A jeśli odpowiedź będzie twierdząca, to czego możemy się spodziewać po takim sprzęcie?

Acer Aspire V3-371-55EH nie wygląda na maszynę dla graczy, jednak dzięki Intel Core i5-5257U z układem Iris 6100 potrafi zaskoczyć.
Acer Aspire V3-371-55EH nie wygląda na maszynę dla graczy, jednak dzięki Intel Core i5-5257U z układem Intel Iris 6100 potrafi zaskoczyć.

Chociaż najbardziej zaawansowane tytuły pokroju „Wiedźmin 3: Dziki Gon” mogą być poza zasięgiem iGPU, istnieje szerokie portfolio ciekawych gier komputerowych działających dobrze na układach wbudowanych. Żeby sprawdzić, jak wygląda sytuacja, wzięliśmy na warsztat notebook Acer Aspire V3-371-55EH dysponujący procesorem Intel Core i5-5257U (Broadwell). Energooszczędna dwurdzeniowa i czterowątkowa jednostka o maksymalnym taktowaniu 3100 MHz w trybie Turbo Boost, posiada wspomniany układ Iris 6100 (Broadwell GT3), czyli zintegrowany chip graficzny taktowany zegarem do 1050 MHz. Laptop wyposażono także w najnowszy system operacyjny Windows 10 64-bit, 8 GB pamięci RAM 1600 MHz oraz wszelkie niezbędne dodatki: porty USB 3.0, złącze HDMI, czytnik kart pamięci, łączność bezprzewodową i wyświetlacz 13,3 cala o rozdzielczości 1920×1080. Realne możliwości wybranej konfiguracji zweryfikuje seria testów w „Counter-Strike: Global Offensive”, „GRID: Autosport” i „DOTA 2”:

wykres_3
Osobom mniej obeznanym z terminologią i wykresami spieszę wyjaśnić, że ogólnie przyjęty próg płynności wynosi 30 klatek na sekundę. Wszystkie wyniki powyżej tej granicy należy interpretować jako korzystniejsze, tzn. zwiększające komfort zabawy. Testy przeprowadzone w grach „Counter-Strike: Global Offensive”, „GRID: Autosport” oraz „DOTA 2” pokazują, że jeśli zrezygnujemy z wysokich detali lub zastosujemy rozdzielczość niższą od natywnej, możemy oczekiwać komfortowego grania na zintegrowanym układzie graficznym Intel Iris 6100. Być może uzyskane wartości nie usatysfakcjonują hardcorowych zawodników, ale pamiętajmy, na jakim sprzęcie zostały wykonane testy – zwykłym biurowym laptopie. Acer Aspire V3-371-55EH napędzany energooszczędnym procesorem Intel Core i5-5257U mimo wszystko pozwala cieszyć się tytułami, które przyciągają miliony zainteresowanych. A przecież nie wykorzystuje nawet najszybszego iGPU z oferty Intela.

Jest niemalże pewne, że najbliższa przyszłość będzie należała do zintegrowanych układów graficznych – coraz szybszych, bardziej energooszczędnych i jednocześnie wszechobecnych. Szczególnie zadowoleni będą posiadacze komputerów przenośnych, którzy nie potrzebują dedykowanej karty graficznej, ale czasami pewnie chcieliby się rozerwać i bezproblemowo uruchomić jakąś umiarkowanie wymagającą grę. Poprzeczka jest nieustannie podnoszona, więc niedługo może się okazać, że istnienie osobnych układów graficznych niższej lub średniej klasy zostanie zagrożone. Ich miejsce zajmą iGPU, wszak żyjemy w czasach postępującej integracji oraz miniaturyzacji.

Udostępnij ten artykuł

Podobne tematy

Granie

Przeczytaj w następnej kolejności

Read Full Story