Pościg za wydajnością

Intel Pure Performance #6: Laptop do gier?!

Intel Inside

Laptopy z założenia miały być energooszczędne, zajmować niewiele miejsca, oferować wydajność wystarczającą do podstawowych zadań, multimediów i ewentualnie gier komputerowych. Wszystko się zgadza – większość spełnia powyższe kryteria, ale ostatni z wymienionych punktów może budzić kontrowersje. Czy uzasadnione?

Trzeba mieć świadomość, że notebooki dostępne obecnie w sprzedaży, nawet modele za rozsądne pieniądze, potrafią znacznie więcej niż przedstawiciele poprzednich generacji. Postęp technologiczny pozwala już zamknąć funkcjonalność pełnoprawnego peceta w smukłej obudowie. Apetyt rośnie w miarę jedzenia, podobnie jak wymagania konsumentów, dlatego granica możliwości sprzętu mobilnego jest stale przesuwana. Zaledwie kilka miesięcy temu pojęcie „laptop gamingowy” wydawało się pustym sloganem, jednak na przestrzeni ostatnich miesięcy byliśmy świadkami kilku premier, które odmieniły oblicze grania na urządzeniach mobilnych. Zwiększyła się wydajność podzespołów bazowych, a jednocześnie poprawiono ich energooszczędność, bezpośrednio wpływającą również na kulturę pracy superszybkich laptopów.

GRAFIKA_1
Mobilne procesory Intel Skylake o wydajności do niedawna zarezerwowanej dla modeli desktopowych.

Jeszcze do niedawna mobilne wersje procesorów i kart graficznych zdecydowanie ustępowały mocą obliczeniową odpowiednikom montowanym w komputerach stacjonarnych. Postęp technologiczny oraz miniaturyzacja sprawiły jednak, że dystans między desktopami a notebookami jest dzisiaj krótszy niż kiedykolwiek. Flagowe modele laptopów gamingowych są wyposażone w procesory Intel Core szóstej generacji, najczęściej odmiany czterordzeniowe, zdolne do wykonania ośmiu wątków równolegle dzięki funkcji Hyper-Threading. Jednostki bazujące na architekturze Skylake oferują naprawdę solidną wydajność przy bardzo rozsądnym poborze mocy, wspierają pamięci DDR4 oraz wszystkie nowoczesne instrukcje, ustępując wersjom desktopowym tylko taktowaniem. Podobnie sprawa wygląda z kartami graficznymi. NVIDIA GeForce GTX 980 przeznaczona dla rynku mobilnego jest dokładnym odpowiednikiem jednego z najszybszych układów do komputerów stacjonarnych – nawet nazewnictwo pozostało niezmienione. Połączenie obu tych elementów przełamuje monopol „blaszaków” na komfortowe granie.

GRAFIKA_2
Zwolennikom stacjonarnych pecetów trudno w to uwierzyć, ale laptopy do gier cieszą się coraz większą popularnością.

Według statystyk podawanych przez producentów sprzętu mobilnego modele gamingowe cieszą się dużym zainteresowaniem i stanowią coraz większy procent wszystkich sprzedawanych laptopów, skutkiem czego systematycznie rozszerza się również ich portfolio. Wśród serii dedykowanych graczom prym wiodą ASUS Republic of Gamers, MSI GE/GT/GS, Dell Alienware i Acer Predator. Charakteryzują się nie tylko mocnymi podzespołami, ale także agresywną stylistyką obudowy, podświetlanymi klawiaturami, lepszymi głośnikami oraz dodatkowymi wlotami powietrza dla systemu chłodzenia. Istnieją konstrukcje skrywające w swoim wnętrzu odblokowane procesory Intel Core i7-6700K uzupełnione dwiema kartami graficznymi, zapewniającymi absolutnie bezkompromisową wydajność.

Oczywiście, notebooki klasy Hyperbook GTR87-G albo MSI GT80 2QE Titan kosztują niebagatelne pieniądze, niemniej udowadniają ponad wszelką wątpliwość, że urządzenia mobilne skierowane do entuzjastów należy traktować poważnie. Nazywanie „laptopa do gier” oksymoronem, zwłaszcza w kontekście osiągów, właśnie straciło uzasadnienie.

GRAFIKA_3
Laptopy do gier, takie jak ASUS G751, charakteryzuje agresywna stylistyka.

Powstaje jednak zasadnicze pytanie – jak notebooki stworzone z myślą o cyfrowej rozrywce spisują się od strony praktycznej?

Trudno udzielić jednoznacznej odpowiedzi, ponieważ wiele zależy od indywidualnych preferencji użytkownika, ale potencjalni nabywcy takich urządzeń muszą pamiętać o ich bardzo istotnych ograniczeniach. Przenośne maszyny do grania są zazwyczaj większe i cięższe od zwykłych modeli (np. ultrabooków), szybciej też opróżniają zawartość akumulatorów, dlatego wielogodzinne sesje wymagają dostępu do gniazdka elektrycznego. Dla wielu jednak wystarczającą rekompensatą tych słabości okaże się największy atut laptopów do gier – łatwiej je przetransportować lub schować niż pełnowymiarowy komputer z monitorem oraz peryferiami. Wystarczy solidna torba albo plecak, żeby zabrać nasze stanowisko w dowolne miejsce.

Walor mobilności docenią szczególnie osoby zafascynowane grami, lecz często podróżujące, dla których możliwość migrowania ze sprzętem o wydajności desktopa jest wybawieniem. Nikt przecież nie twierdzi, iż jest to rozwiązanie idealne dla każdego.

Udostępnij ten artykuł

Podobne tematy

Innowacje techniczne

Przeczytaj w następnej kolejności

Read Full Story