Granice nowoczesnych możliwości

Intel RealSense: Magiczne zabawy z fotografią

Writer

W tradycyjnej fotografii tak zwana plastyka zdjęcia polega na skupieniu uwagi odbiorcy na wyróżnionym fragmencie. Tylko on jest wyraźny, plany przednie i dalsze pozostają rozmyte, nie przyciągają zatem wzroku. Aby osiągnąć ten efekt, zwany płytką głębią ostrości, trzeba dysponować aparatem z możliwie dużą matrycą i jasnym obiektywem. No i oczywiście trafić z ostrością w żądany plan – przykładowo, przy portretach ustawia się punkt ostrości na oko modelki – bo po zrobieniu zdjęcia już się pola głębi ostrości przesunąć nijak nie da.

Robiąc zdjęcia kamerą Intel RealSense, nie musimy się już jednak o to martwić. Ostrość można swobodnie ustawiać na dowolny punkt. Spudłowaliśmy i zamiast nowożeńców ostro wygląda na zdjęciu jedynie drzewo rosnące dwa metry za nimi? Nic nie szkodzi, to się da poprawić. Planem głębi ostrości można manipulować swobodnie.

Jak w świecie Harry’ego Pottera

Jeśli czytaliście bestsellerową sagę J.K. Rowling o młodym angielskim czarodzieju z Hogwartu walczącym z Sami Wiecie Kim, na pewno pamiętacie, że fotografie w magicznych gazetach wyglądały inaczej niż w naszych, mugolskich. Sprawiały wrażenie trójwymiarowych, ujęty w kadrze świat wydawał się żywy.

Cóż, czas na odrobię magii także w świecie mugoli. Dzięki technologii Intel RealSense zwykły płaski kadr może również zamienić się w zdjęcie sprawiające wrażenie przestrzennego. Tylko nie pytajcie, jak to jest możliwe. Sami wiecie: czary.

Fotki robione kamerą Intel RealSense są najlepszym dowodem na prawdziwość słynnej tezy postawionej przed laty przez Arthura C. Clarke’a: Każda wystarczająco zaawansowana technologia jest nieodróżnialna od magii.

 

Linijka w palcach

Nawet jednak w świecie Harry’ego Pottera nie można było zmierzyć palcami na zdjęciu dowolnej odległości między dwoma punktami – oczywiście w realnej skali sfotografowanego świata. Jeśli jednak zrobimy zdjęcie urządzeniem 2w1 z kamerą Intel RealSense, a potem na dotykowym ekranie zaznaczymy, powiedzmy, szerokość uchwyconej w kadrze parkowej ławki, to komputer błyskawicznie obliczy, jak szeroka ta ławka jest w rzeczywistości.

Magia? Nie, geometria i matematyka – czyli coś jeszcze lepszego od ławki. Dowiódł już tego w III wieku przed naszą erą genialny Eratostenes, za pomocą patyka mierząc obwód Ziemi. Potrzebna była mu do tego tylko znajomość długości rzeczonego kijka, długości cienia, jaki rzucał, kąta padania promieni słonecznych i odległości miejsca pomiaru od studni, do której dna sięgało światło Słońca w zenicie. Dzięki znajomości podstawowych zasad geometrii grecki myśliciel z Aleksandrii ustalił jeszcze potem odległość Ziemi od Księżyca i Słońca.

I to jest dopiero prawdziwa magia. Inżynierowie, którzy skonstruowali i oprogramowali Intel RealSense, nawiązali do najlepszych wzorów.

Udostępnij ten artykuł

Podobne tematy

Rozrywka

Przeczytaj w następnej kolejności

Read Full Story