Artificial Intelligence

To dzięki niej Stephen Hawking mówi

Lama Nachman wierzy, że wszystko jest możliwe. Dlatego została inżynierką w dziedzinie obliczeń predykcyjnych. Teraz opracowuje przełomowe rozwiązania, a Stephen Hawking dodał jej numer telefonu do ulubionych.

Światowej sławy fizyk Stephen Hawking stał się obiektem drwin, gdy zorganizował casting na głos, który miał zastąpić komputerowo generowany dźwięk. W marcu, podczas Red Nose Day organizowanego co roku przez organizację charytatywną Comic Relief, okazało się, że głos Hawkinga dla wielu jest ikoną na stałe związaną z naszym wyobrażeniem o Wszechświecie.

„Głos Stephena jest zabezpieczony na poziomie IP” – mówi Lama Nachman, główna inżynierka firmy Intel, kierująca zespołem, który pracuje nad ulepszaniem interfejsu komputera Hawkinga. „Naprawdę podoba mu się jego dźwięk”.

Hawking cierpi na rzadką, wcześnie ujawnioną i powoli postępującą postać stwardnienia zanikowego bocznego (ALS), które pogorszyło jego mowę i umiejętności motoryczne, co udokumentowano w filmie Teoria wszystkiego. Komunikuje się za pomocą systemu komputerowego, który umożliwia mu rozmowę za pośrednictwem syntetyzatora mowy, zapisywanie swoich rewolucyjnych pomysłów, a nawet przeszukiwanie Internetu.

Od spotkania ze współzałożycielem firmy Intel, Gordonem Moore’em, w 1997 roku Hawking powierza zadanie dostrajania swojego spersonalizowanego komputera właśnie inżynierom Intela. Kiedy w 2011 roku potrzebował nowego systemu, Nachman zgłosiła się do jego opracowania.

„Podejmujemy się niektórych projektów, bo uwielbiamy pracę badawczą i czerpiemy z niej inspirację” – mówi Nachman, pracownica naukowa i dyrektorka Anticipatory Computing Lab firmy Intel. „Są też inne – takie, które są pokarmem dla duszy. To właśnie jeden z takich projektów”.

Poza pracą z Hawkingiem Nachman zajmuje się kilkoma innymi projektami, badając, jak urządzenia komputerowe mogą odbierać otoczenie, uczyć się i dostosowywać, by lepiej zaspokajać osobiste potrzeby ich użytkowników. Mówi szybko, nie rzuca słów na wiatr i nie stosuje ozdobników, a jej pewność siebie tylko od czasu do czasu jest zakłócana odrobiną pokory.

 

Przyszłość oparta na danych

Nachman szybko podejmuje decyzje i jest wytrwała. Jest absolwentką Uniwersytetu Wisconsin–Madison. Doskonale zna się na sprzęcie, oprogramowaniu, sieciach i algorytmach. Swoją karierę poświęciła przesuwaniu granic możliwości komputera w służbie ludzkości. Jej zespół pracuje obecnie nad stworzeniem systemów kontekstowych, które będą „rozumiały” użytkowników dzięki odbieraniu bodźców z otoczenia. Wykorzystają tę wiedzę do wspierania ludzi w codziennym życiu.

„Wyobraźmy sobie komputer, który rozumie emocje studenta i wykrywa poziom jego zaangażowania, a następnie dostosowuje treści tak, by były bardziej interesujące dla konkretnego użytkownika” – mówi. „Albo małą manufakturę, która obserwuje działania techników i pomaga im w poprawnym wykonywaniu zadań, czy inteligentny dom, który pilnuje dzieci i staruszków, zapewniając im odpowiednią rozrywkę”.

Lama Nachman przemawia
Lama Nachman opracowuje technologie predykcyjne i wspomagające, by pomagać Stephenowi Hawkingowi i innym w komunikacji.

Nachman uczestniczyła w pracach nad pierwszą połączoną z Internetem cyfrową ramką do zdjęć oraz wczesnymi inteligentnymi telewizorami i przyczyniła się do szybkiego rozwoju bezprzewodowych sieci czujników. Ostatnią dekadę poświęciła kształtowaniu przyszłości obliczeń predykcyjnych, w której urządzenia wyposażone w sztuczną inteligencję będą samodzielnie uczyć się i działać, pomagając swoim właścicielom, organizacjom i społeczeństwom.

„Wkraczamy do świata obliczeń opartych na danych” – twierdzi Genevieve Bell, antropolożka i technolożka oraz profesorka Australijskiego Uniwersytetu Narodowego. Nachman dołączyła do firmy Intel w 2003 roku, a siedem lat później Bell – główna etnografka w Intel Labs – zaprosiła ją do swojego zespołu zajmującego się badaniem wrażeń użytkowników.

Zdaniem Bell praca Nachman doprowadzi do końca ery inteligentnych, widocznych, a „nawet fetyszyzowanych urządzeń”. Powstanie świat, w którym wszechobecne komputery będą pracować w tle, podnosząc jakość życia ludzi.

„Komputery będą świadome otoczenia, nauczą się je interpretować i podejmować decyzje związane z poruszaniem się lub działaniem w takim świecie” – twierdzi Bell. „Praca Nachman już od jakiegoś czasu balansuje na granicy tego przełomu”.

 

Głos dla legendarnego fizyka

Nachman twierdzi, że przed pierwszym spotkaniem z Hawkingiem była podekscytowana, ale też przerażona. W pracy z naukowcem tego kalibru i przy związanych z tym światłach reflektorów porażka nie wchodziła w grę.

Początkowo Nachman planowała całkowite przeprojektowanie systemu Hawkinga z wykorzystaniem nowych technologii, takich jak śledzenie ruchu gałek ocznych lub sterowniki elektroencefalograficzne (EEG). Jednak Hawking, który korzysta z tego samego systemu od lat, od rewolucji wolał coś, co dobrze zna.

„Uświadomiliśmy sobie, że nie lubi ryzyka i że powinniśmy poszukać rozwiązań rozwijanych stopniowo” – mówi Nachman, która spędziła z Hawkingiem długie godziny, by lepiej zrozumieć, jak korzystał ze starego systemu, oraz poznać jego faktyczne potrzeby.

„Technologowie często szybko wdrażają jakieś techniczne rozwiązanie w celu rozwiązania problemu, zamiast najpierw sprawdzić, jak wpasowuje się w sytuację” – dodaje. „Musimy zrozumieć, jak działa ludzki mózg w tych obszarach i jakiej pomocy tak naprawdę potrzebuje”.

W ciągu kolejnych kilku lat, metodą prób i błędów, z Hawkingiem testującym technologię na każdym etapie, Nachman i jej zespół stworzyli niemal 60 wariantów nowego systemu. Napisali oprogramowanie od podstaw, dodając ulepszone funkcje, takie jak przewidywanie słów ze SwiftKey, by umożliwić Hawkingowi wydajniejszą komunikację i pracę.

Chociaż Nachman nadal od czasu do czasu „podkręca” system, dostosowując jego funkcjonalność do zmieniającego się stanu Hawkinga, nowy projekt zwiększył dwukrotnie jego szybkość mowy i dziesięciokrotnie przyspieszył wykonywanie zadań obliczeniowych.

 

Technologia wspomagająca dla mas

Zdając sobie sprawę z potencjalnych korzyści, jakie jej praca może przynieść osobom cierpiącym na stwardnienie zanikowe boczne i tetraplegię, Nachman udostępniła platformę międzynarodowej społeczności badaczy na licencji open source.

„Jedną z ważnych cech naszego projektu jest rozdział czujników od reszty systemu” – mówi Nachman. „Jeśli chory jest w stanie poruszać dowolnym mięśniem, znajdziemy sposób na przełożenie tego ruchu na odpowiednik naciśnięcia przycisku, które pozwoli mu sterować systemem”.

Hawking rusza policzkiem, by uruchomić czujnik na podczerwień wbudowany w jego okulary, i w ten sposób kontroluje ekran komputera. Jednak inne osoby mogą korzystać z metod lepiej pasujących do ich stanu – kamery, EEG lub innego źródła.

„Jeden z naszych pacjentów może ruszać tylko jednym palcem” – mówi Nachman – „zaprojektowaliśmy więc obrączkę z wbudowanymi akcelerometrami”.

Setki ludzi korzystają już z materiałów open source, o czym świadczą góry e-maili, jakie Nachman dostaje każdego dnia. Użytkownicy pytają w nich o możliwości dostosowania technologii do potrzeb osób niepełnosprawnych. Dostaje też mnóstwo podziękowań od ich wdzięcznych rodzin, które znowu mogą komunikować się ze swoimi bliskimi.

 

Technologia, która rozumie emocje

Chęć rozwiązywania problemów i pomocy innym leżą u podstaw innych projektów technologicznych prowadzonych przez laboratorium Nachman. Jej zespół zajmuje się między innymi zdrowiem i kondycją, automatyzacją i zwiększaniem wydajności. Jednak Nachman wierzy, że największe znaczenie dla rozwoju wspomagania komputerowego będzie miało nauczenie technologii rozpoznawania emocji.

Wyobraźmy sobie robota lub telefoniczną sekretarkę, które nie tylko reagują na polecenia, ale również przewidują potrzeby i pragnienia oraz wchodzą w interakcje tak jak człowiek. Zdaniem Nachman zmierzamy już w tym kierunku, ponieważ technologia już teraz rozpoznaje dane kontekstowe i wyświetla alerty, ostrzegając swoich właścicieli. W miarę rozwoju sztucznej inteligencji urządzenia będą w stanie lepiej analizować dane i uczyć się, stając się coraz bardziej inteligentne i poprawiając sposób interakcji.

Tak jak C-3PO z Gwiezdnych wojen albo Samantha z filmu Ona.

Eddie Redmayne i Lama Nachman
Przygotowując się do roli Stephena Hawkinga w „Teorii wszystkiego”, aktor Eddie Redmanye pracował z Nachman, by zrozumieć, jak technologia wspomagająca pomaga Hawkingowi.

Nachman stale przesuwa granice możliwości aktywnych komputerów, więc wizja ta nie wydaje się tak odległa.

„Wykrywamy już emocje ludzi w określonych sytuacjach w kontrolowanych środowiskach” – mówi. „Teraz pracujemy nad metodami wykrywania ich w niekontrolowanym otoczeniu”.

Aby sztuczna inteligencja mogła w pełni zrozumieć kontekst emocjonalny, zdaniem Nachman wymaga nie tylko konkretnych danych wejściowych, takich jak lokalizacja i aktywność, ale też zmiennych, takich jak fizjologia danej osoby, jej głos, mimika twarzy i wypowiedziane przez nią słowa.

„Emocje zależą od wielu różnych czynników i są wyrażane przez ludzi na mnóstwo sposobów” – wyjaśnia Nachman.

A technologia ma przecież zmieniać wrażenia ludzi na lepsze.

„Ludzie są dobrzy w jednych sprawach, a maszyny w innych” – mówi. „Sposób, w jaki uzupełniamy się nawzajem, pozwoli uzyskać maksimum korzyści ze współpracy człowieka z maszyną”.

 

Przecieranie szlaków dla kobiet w świecie technologii

Ścieżka kariery Nachman nie należy do typowych. Nachman – Palestynka wychowana w Kuwejcie – od dzieciństwa musiała walczyć z przeciwnościami.

„Nie jest to kultura wspierająca ambitne kobiety, zwłaszcza w naukach ścisłych” – mówi.

Jednak ojciec uchronił ją przed dyskryminacją.

„Sprawił, że od najmłodszych lat wierzyłam że mogę osiągnąć wszystko, o czym marzę, jeśli tylko będę pracować wystarczająco ciężko i poświęcę temu całą moją energię” – mówi.

Kiedy skończyła szkołę średnią, zdobywając 12. miejsce w kraju, ojciec zachęcił ją do realizacji marzeń, co dla Nachman oznaczało naukę w amerykańskim college’u.

„Moja naiwność i wiara we własne możliwości sprawiły, że zaczęłam myśleć, iż wszystko jest możliwe” – dodaje.

Lama Nachman na targach technologicznych
Nachman przygląda się projektowi studentki inżynierii na targach zorganizowanych przez Uniwersytet w Melbourne w Australii.

Dopiero później zdała sobie sprawę, że w branży technologicznej pracuje niewiele kobiet, nawet w USA.

„Wiele osób przyjmuje założenie, że dziewczęta nie lubią nauk przyrodniczych ani matematyki, co absolutnie nie jest prawdą” – mówi Nachman. „Problem leży częściowo w tym, że same kobiety nie widzą siebie w takich zawodach”.

Kiedy rozmawia z młodymi kobietami o swojej pracy, są one często zaskoczone, że takie zawody istnieją i że kobiety już je wykonują.

„Musimy położyć większy nacisk na komunikowanie społeczeństwu, że nie wszyscy inżynierowie wyglądają i zachowują się tak samo” – twierdzi.

Ma dobrą radę dla młodych kobiet:

„Szukaj tego, co cię inspiruje. Szukaj czegoś, co będziesz kochać i co pomoże ci zmienić świat. Dzięki pasji życie ludzi często zmienia się na lepsze”.

Udostępnij ten artykuł

Read Full Story