Granice nowoczesnych możliwości

Latająca kulka do zadań specjalnych

Czy wiecie, że w dziedzinie produkcji dronów Polska jest obecnie w światowej czołówce, obok USA, Izraela czy Francji? Również polscy konstruktorzy tych maszyn nie zasypiają gruszek w popiele, a Gimball jest tego najlepszym przykładem. Za ten wynalazek inż. Przemysław Kornatowski został wyróżniony w tegorocznej edycji prestiżowego konkursu „Innovators Under 35”, organizowanego przez MIT Technology Review.

Gimball na pierwszy rzut oka wygląda jak estetycznie wykonana sfera geodezyjna – wielościan odwzorowujący powierzchnię kuli. Wewnątrz zamontowano niepozorne śmigiełko i podzespoły elektroniczne. Niemałym zaskoczeniem jest więc to, że mamy przed sobą odpornego na zderzenia drona do zadań specjalnych, wśród których podstawowe to poszukiwanie śladów życia i identyfikacja szkodliwych substancji chemicznych.

Korn

– Głównym przeznaczeniem tego drona są akcje ratowniczo-poszukiwawcze prowadzone w zawalonych budynkach np. po trzęsieniach ziemi czy wybuchach gazu – mówi inż. Przemysław Kornatowski, który przebywa obecnie na stażu doktoranckim w Szwajcarskim Federalnym Instytucie Technologii w Lozannie. Robotyka jest jego pasją od czasów studiów na Wydziale Mechatroniki Politechniki Warszawskiej. Wtedy to w ramach pracy magisterskiej skonstruował toczącego się kulistego robocika, którego zadaniem była inspekcja pomieszczeń i wykrywanie ewentualnych wycieków łatwopalnego gazu lub płynu. Po wyjeździe do Szwajcarii zwrócił się w stronę robotów latających, łatwych do złożenia i dzięki temu mobilnych. I tak powstał Gimball.

– Dron zbudowany jest z włókien węglowych i plastiku, ma średnicę 37 cm i waży przy tym zaledwie 370 g – mówi Kornatowski. Dodaje, że jego inspiracją był sposób poruszania się owadów latających. – Kiedy mucha z czymś się zderzy, po prostu odbija się od tego i zmienia kierunek lotu. Chciałem, żeby podobnie zachowywał się mój dron – opowiada wynalazca.

Aby delikatne śmigła drona na zepsuły się wskutek takiego zderzenia, Kornatowski ukrył cały mechanizm wewnątrz sferycznej, przewiewnej klatki. Dzięki temu urządzenie może wciskać się w ciasne korytarze, obijać o ściany i toczyć po nich. Kulisty kształt pozwala też na sprawne prześlizgnięcie się po nierównościach terenu czy uniknięcie zaczepienia się o elementy wyposażenia pomieszczeń. Klatka chroni ponadto przebywających w pobliżu ludzi przed bliskimi spotkaniami z maszyną.

Innowacją w tej konstrukcji jest zastosowanie opartego na żyroskopach systemu pozwalającego klatce obracać się wokół wewnętrznej ramy, w której schowane są podzespoły robota. Dzięki temu urządzenie może się zabujać, ale pozostaje stabilne po zderzeniach.

Flyabiliy-Gimball-2

Oczami, uszami i nosem drona są kamery działające w świetle widzialnym i podczerwieni, mikrofony, które pozwalają nasłuchiwać podejrzanych odgłosów, oraz różnego rodzaju czujniki wykrywające niebezpieczne substancje chemiczne. Gimball może mieć w zasadzie dowolne wyposażenie, w zależności od swojego przeznaczenia. A może nim być nie tylko poszukiwanie ofiar katastrof, ale też różnego rodzaju inspekcje mostów, zbiorników czy linii wysokiego napięcia.

Udostępnij ten artykuł

Podobne tematy

Innowacje techniczne

Przeczytaj w następnej kolejności

Read Full Story