STEM

Millennialsi a prawo Moore’a

Dokładnie 50 lat temu dr Gordon Moore przedstawił wykres przedstawiający szybkie tempo wzrostu wydajności układów półprzewodnikowych… odkrywając w ten sposób puls nowoczesnego świata. Jest to coraz szybszy rytm, który wyczuwają kolejne generacje „cyfrowych tubylców”, nie znając jego źródła.

Teoria przedstawiona przez Moore’a 19 kwietnia 1965 r. w magazynie Electronics została przyjęta jako „prawo Moore’a” dopiero dziesięć lat później. Aż do końca lat 80. ubiegłego wieku to prawo było znane głównie w branży produkcji półprzewodników. Dopiero później jego implikacje zaczęły stawać się widoczne w całej branży elektronicznej. U progu XXI wieku wpływ prawa Moore’a stał się tematem codziennych dyskusji dotyczących zarówno wykorzystania technologii w celu wysłania człowieka na Księżyc, jak i tego, że komputery osobiste stały się niezbędnym narzędziem w nauce i pracy.

https://www.youtube.com/watch?v=eS2L61XvlOg

Prawo Moore’a zyskało tak ogromną popularność nie ze względu na nowatorstwo, modę lub promocję, ale dlatego, że sprawdziło się jako najbardziej skuteczne narzędzie do przewidywania nowych generacji procesorów, innowacji technologicznych, a nawet zmian społecznych i kulturowych w ciągu ostatnich 50 lat.

Stało się tak nawet pomimo niedowierzania i wątpliwości co do jego stałości, co okazywał nawet sam Moore. Z pewnością nie jest to prawo naukowe, ale raczej rodzaj umowy społecznej między branżą układów elektronicznych a światową gospodarką.

GordonMoore

Jednak prawo Moore’a przetrwało pomimo wielu przeciwieństw i prognoz jego rychłego schyłku. W dalszym ciągu jest siłą napędową w dziedzinie sztuki i nauki, a nawet w nowych obszarach doświadczeń ludzkich, takich jak rzeczywistość rozszerzona lub wirtualna. Niektórzy mówią, że doniesienia o śmierci tego prawa były znacznie przesadzone. Historyczne prognozy o podwojeniu wydajności układów elektronicznych co 18 miesięcy mogły zostać zredukowane, ale nawet pesymiści zgadzają się obecnie, że wpływy tego prawa będą widoczne jeszcze w następnej dekadzie, a nawet później.

Jeśli niedawne przełomy w dziedzinach tranzystorów na poziomie atomowym, nanotechnologii i komputerów biologicznych przyniosą owoce, prawo Moore’a będzie w dalszym ciągu określało tempo innowacji technologicznych w nadchodzących dziesięcioleciach. Być może za tysiąc lat nasza era zostanie zapamiętana ze względu na niesamowity rozkwit innowacji i przedsiębiorczości. Prawo Moore’a może być znane jako era Moore’a.

Takie przewidywania mają niesamowity wpływ na generację wchodzącą obecnie w wiek roboczy, która jest znana jako millennialsi. Już kilka generacji nie zna świata, który nie byłby zdefiniowany przez prawo Moore’a. Sieci społecznościowe i smartfony to po prostu narzędzia dla millenialsów, zafascynowanych dronami bionicznymi, robotami i drukiem 3D, nawet jeśli nie wiedzą, jak ściśle te technologie są powiązane z prawem Moore’a.

2015-04-09-14.30.27-1024x683

Millennialsi mogą nie interesować się 50. rocznicą prawa Moore’a lub nie zdawać sobie z tego sprawy, ale ich przyszłość jest zależna od tego prawa w większym stopniu niż w przypadku wcześniejszych generacji. Ich kariery będą się rozwijać i upadać w zależności od tego, jak dobrze dostosują się do krzywej równania stworzonego jeszcze w czasach prezydenta Lyndona B. Johnsona.

A cóż to będzie za przyszłość. Tempo podwajania wydajności w prawie Moore’a zawsze było brutalne – można stwierdzić, że w dużej mierze przyczyniło się do upadku ponad 90% firm elektronicznych. Po stronie jego korzyści można zapisać pojawianie się co dwa lata zupełnie nowej fali możliwości dla przedsiębiorców.

Wiele osób ciągle pozostaje pod wrażeniem sieci społecznościowych, smartfonów i globalnego kryzysu bankowego z 2008 r. Dorasta jednak nowa generacja cyfrowych tubylców, którzy nie zdają sobie sprawy z rewolucji o wielomiliardowej wartości, jakie wydarzyły się w ciągu ostatnich 40 lat w branżach półprzewodników, komputerów, komunikacji i Internetu. W tym czasie prawo Moore’a wpływało, a nawet przeobrażało całe branże, przez co millennialsi potrzebują teraz doskonałego wykształcenia, muszą okazywać umiejętności szybkiego i elastycznego myślenia, a także dostosowywać się do wysokiego poziomu złożoności i konkurencji zmieniającej się szybciej niż kiedykolwiek wcześniej.

Już teraz zaczynają się pojawiać narzędzia i platformy umożliwiające taką nową konkurencję. Peter Diamandis i Salim Ismael napisali niedawno książki poświęcone „organizacjom wykładniczym” – miejscom pracy najbliższej przyszłości, które będą się rozwijać 10 razy szybciej niż najgorętsze firmy obecnie.

Będzie to możliwe poprzez przekształcenie firmy do postaci praktycznie wirtualnej i odrzucenie wszystkich aspektów, które przeszkadzają w działalności, takich jak badania nad produktami, projektowanie, produkcja, marketing i sprzedawcy. Takie tradycyjne zadania wewnętrzne będą zlecane na zewnątrz, wykonywane poza lokalizacją firmy, a nawet przekazywane samym klientom.

Aby dotrzymać tempa prawu Moore’a przyspieszającego do hiperszybkości, będą wymagane wyjątkowe umiejętności.

shutterstock_134102588-1024x683

Udostępnianie i finansowanie społecznościowe, bitcoiny, przetwarzanie w chmurze i duże zbiory danych – to wszystko są przykłady wczesnych prób, o różnym poziomie skuteczności, dostosowania się do następnej fazy prawa Moore’a, która powoduje zwiększenie tempa metronomu.

Jak zwykle to nowe tempo życia i pracy będzie dotyczyć coraz to nowych dziedzin. Prawo Moore’a zawsze prowadziło do zmniejszenia masy: ogromne komputery mainframe stały się inteligentnymi zegarkami, a wielkie, hierarchiczne organizacje zostały pokonane przez mniejsze, bardziej elastyczne firmy.

Obecnie sztywne struktury typu „rozkazuj i kontroluj” są często zastępowane przez adaptacyjne i krótkoterminowe sojusze i konfederacje w coraz bardziej konkurencyjnym świecie „nie-przyjaciół.” Ten proces obejmie wszystkie warstwy społeczeństwa i będzie miał nieprzewidywalne skutki.

Przedsiębiorca i inwestor Peter Thiel już podważył wartość edukacji wyższej, a Khan Academy i inne uniwersytety online oferują alternatywę. Szpitale eliminują ściany dzięki rewolucji w zakresie osobistego monitorowania zdrowia. Nawet mózg ludzki zostanie wystawiony na pojedynek ze sztuczną inteligencją, która stale się udoskonala zgodnie ze stałym tempem prawa Moore’a.

Ze względu na prawo Moore’a wszystko jest obecnie w ruchu. Millennialsi stoją w obliczu największych możliwości, jakie nie były dostępne dla wcześniejszych generacji: mogą całkowicie zmienić świat, w jakim żyją. Biorąc pod uwagę fakt, że prawo Moore’a może się zdezaktualizować za ich życia, muszą walczyć twardziej niż poprzednicy, aby je podtrzymać i wykorzystać dla siebie.

Na szczęście młodsze generacje już teraz przygotowują się na to wyzwanie – nawet nieświadomie – gdyż ich uwaga zwraca się ku konkursom robotycznym, targom dla producentów, projektowaniu dronów i innym formom uczenia się technologii.

ML50_Gordon-Moore_BK_2-1024x793

Jako że całe ich życie upływało zgodnie z tempem prawa Moore’a, instynktownie wyczuwają, że nadeszła pora na przyspieszenie. Nawet jeśli millennialsi jeszcze nie rozumieją tego w pełni, wkrótce to się zmieni – żyją w specjalnym okresie historii, a wszystko to zawdzięczają mężczyźnie o łagodnym głosie, którego przeznaczeniem było oddanie się prawdzie naukowej.

To nie Gordon Moore po raz pierwszy wyraził to prawo (tę samą dynamikę wychwycili inni, na przykład Doug Engelbart oraz Robert Noyce, który był partnerem Moore’a), ale to właśnie on był współzałożycielem firmy Intel i wprowadził konkurencyjne tempo do całej branży półprzewodnikowej – a potem na cały świat.

Millenialsi powinni dostrzec, jak niesamowite możliwości zawdzięczają Moore’owi, i zastanowić się, co skłaniało Moore’a do ciągłego doskonalenia i poprawiania swoich wyników. Jest to motywacja, którą millenialsi mają już w sobie i która zapewne będzie nieobca przyszłym pokoleniom.

Moores_Law_Timeline

Udostępnij ten artykuł

Podobne tematy

Nauka

Przeczytaj w następnej kolejności