Game On!

Mistrzowie Intel Extreme Masters: Człowiek 100 000 Dolarów

Kim “sOs” Yoo Jin rozpoczął profesjonalną karierę e-sportową w 2010 roku i początkowo uznawany był raczej za drugo-, a nawet trzecioligowego progamera. To był okres przejściowy dla StarCrafta: niedługo potem koreańska federacja e-sportowa, KeSPA, podjęła decyzję o całkowitych przenosinach na StarCrafta 2. Zanim Kim zdołał więc na dobre zadomowić się w jednej grze, musiał już zacząć treningi w zupełnie innym środowisku. I dopiero wtedy rozpoczęła się jego droga do gwiazd.

 

Początek legendy

Przez pierwsze miesiące sOs nie wyróżniał się niczym specjalnym. Podobnie jak większość zawodników stowarzyszonych z KeSPA, sOs potrzebował sporo czasu, by przestawić się na zupełnie nową grę. Przełom nastąpił dopiero w kwietniu i maju 2013 roku, kiedy to reprezentant Woongjin Stars odniósł swój pierwszy poważny sukces w rozgrywkach indywidualnych, finiszując w czołowej czwórce najbardziej prestiżowego koreańskiego turnieju, czyli GSL: Code S.

Wynik ten zagwarantował mu udział w mistrzostwach pierwszego sezonu World Championship Series. Tam zajął drugie miejsce, tuż za INnoVation, wówczas bezapelacyjnie najlepszym graczem w Korei. Mimo porażki, Kim i tak mógł mówić o symbolicznym zwycięstwie. Wreszcie udowodnił swoją wartość jako jeden z najlepszych Protossów na świecie. Istotny był także jego unikalny styl gry. Już wtedy sOs wygrywał dzięki nie szybkości klikania, a niespotykanym zdolnościom taktycznym, niesamowitym wyczuciu gry i zamiarów przeciwnika.

 

100 000 po raz pierwszy

Po świetnym pierwszym sezonie, sOs zachowywał wysoką formę, ale raczej zniknął z pierwszych stron gazet, pozostając w cieniu fenomenalnego INnoVationa. Ówczesny trener Woongjin Stars, Ryu Won, stwierdził nawet, że jego podopieczny „nie ma ambicji” i jest raczej „niedzielnym graczem”. W WCS Global Finals 2013 eksperci nie dawali mu zbyt wielkich szans, dlatego na prestiżowy BlizzCon, połączony z targami konwent fanow gier Blizzarda, pojechał bez większych oczekiwań.

sOs z pucharem za zwycięstwo w Intel Extreme Masters.
sOs z pucharem za zwycięstwo w Intel Extreme Masters.

Tam Kim Yoo Jin przeszedł jak burza przez wszystkie rundy play-offów, aż wreszcie spotkał się w wielkim finale z ulubieńcem publiczności i jednym z najwybitniejszych e-sportowców w dziejach, Lee Jae Dongiem. Tamto spotkanie przeszło do historii jako jeden z największych popisów sOsa. Choć Jaedong był zauważalnie szybszy, to Protoss przez niemal cały mecz kontrolował sytuację. To właśnie wtedy sOs zdobył swój pierwszy tytuł mistrza świata – i 100 000 dolarów nagrody.

Mimo zdobycia mistrzostwa, końcówka 2013 roku była dla sOsa bardzo trudna. Jego drużyna, Woongjin Stars, chyliła się ku upadkowi. Gdy było już jasne, że organizacja nie zdoła przetrwać na scenie, Kim Yoo Jin otrzymał propozycję od nowego, potężnego gracza na rynku. W połowie grudnia przywdział barwy zespołu Jin Air Green Wings, dzięki czemu nie musiał się już martwić o najbliższą przyszłość. Nowy kontrakt otworzył przed nim także nowe możliwości.

 

100 000 po raz drugi

Jako mistrz świata 2013 roku, sOs został bezpośrednio zaproszony do mistrzostw świata ósmego sezonu Intel Extreme Masters w Katowicach. Tym razem Koreańczyk znalazł się w gronie faworytów, choć większość widzów i ekspertów nie spodziewała się, że będzie w stanie powtórzyć wyczyn z WCS. Tymczasem w Spodku sOs po raz kolejny eliminował rywala za rywalem tak, jak cztery miesiące temu. W wielkim finale zamiast Jae Donga naprzeciwko Kima stanął herO – trzykrotny zwycięzca zawodów z cyklu IEM.

Po raz kolejny oglądaliśmy teatr jednego aktora, w którym reprezentant Jin Air Green Wings nie zostawił przeciwnikowi cienia szans. Kim Yoo Jin nie próbował nawet walczyć na zasadach znanych herO. On sam je wyznaczył, raz za razem kompletnie zaskakiwał oponenta. Jedni stwierdzą, że grał wtedy zbyt brawurowo, bez należytej ostrożności; w końcu stawką było 100 000 dolarów dla zwycięzcy i ani grosza dla srebrnego medalisty. Taka opinia jest jednak błędna. Koreańczyk doskonale wiedział, co należy zrobić, a każda jego decyzja była starannie przemyślana. Grał tak, jakby nie czuł praktycznie żadnej presji. Tego dnia w Katowicach, razem z tytułem mistrzowskim i czekiem otrzymał miano Człowieka 100 000 Dolarów. Jego fani mówią, że ilekroć sOs bierze udział w turnieju, którego zwycięzca otrzyma 100 000 dolarów, to nikt nie jest w stanie go zatrzymać. Do dziś pozostaje to prawdą…

 

100 000 po raz trzeci

Po spektakularnym zwycięstwie w Katowicach, sOs po raz kolejny usunął się w cień. Wciąż zdobywał wiele punktów dla swojego zespołu w ramach drużynowych rozgrywek Proleague, ale pozostawał raczej niewidoczny w ligach indywidualnych. Mimo nieco słabszej formy, Kim Yoo Jin sięgnął nieba. Linie lotnicze Jin Air postanowiły uhonorować jego triumf w Katowicach, umieszczając podobiznę mistrza na samolocie Boeing 737 latającym nad Koreą Południową. Na poszyciu maszyny znaleźli się także pozostali zawodnicy z drużyny Jin Air Green Wings, ale nikt nie miał wątpliwości, kto wtedy był prawdziwą gwiazdą. Było to pierwsze tego typu malowanie w historii tej linii lotniczej. Żaden inny e-sportowiec nie dostąpił takiego zaszczytu.

Szef Intel Extreme Masters, Michał "Carmac" Blicharz znosi ze sceny szczęśliwego sOsa.
Szef Intel Extreme Masters, Michał “Carmac” Blicharz znosi ze sceny szczęśliwego sOsa.

Swój pierwszy i jedyny sukces w 2014 roku odniósł w grudniu, wygrywając w jednym z najbardziej prestiżowych, rodzimych turniejów. Złoty medal na Hot6ix Cup był jednak tylko nagrodą pocieszenia. Koreańczyk nie otrzymał nawet szansy na obronę tytułu mistrza świata, gdyż nie zdobył wystarczającej liczby punktów rankingowych. Pod jego nieobecność wygrał Life, z którym już wkrótce miał rozegrać najważniejszy mecz swojej kariery.

W WCS 2015 sOs był rozstawiony dopiero na czternastym miejscu światowego rankingu. Mimo tego nie czuł żadnej presji, choć nie okazywał także głodu zwycięstwa. Emocje sięgnęły zenitu, gdy na placu boju pozostał już tylko on i Life. Ostatni profesjonalny mecz w StarCraft 2: Heart of the Swarm był też jednym z najlepszych w dziejach. Niesamowite spotkanie zakończyło się zwycięstwem mistrza 2013 roku nad mistrzem 2014 roku, a jako główną nagrodę sOs otrzymał czek na… 100 000 dolarów.

 

Więcej o Intel Extreme Masters:

Intel Inside

Udostępnij ten artykuł

Podobne tematy

Granie

Przeczytaj w następnej kolejności

Read Full Story