Makerzy

Niezwykłe komputery na niezwykłych zdjęciach

Jest jednym z najciekawszych polskich twórców autorskich komputerów. Jeszcze ważniejsze jest to, że mało kto w świecie potrafi zaprezentować je na fotografiach równie pięknie i kusząco. Z Bartłomiejem Wiktorem „Niklotem” Kurpiewskim rozmawiamy o jego pasji, scenie modderskiej i najnowszym projekcie: komputerze dla mistrza podkręcania Michała Vobożila.

Redakcja Intel iQ: Jest Pan modderem – osobą, która tworzy autorskie wersje komputerów. Co to w Pana przypadku znaczy?

Bartłomiej Wiktor „Niklot” Kurpiewski : Nie wiem, czy do końca wpisuję się w definicję moddera. Zakładając, że jest to osoba ingerująca w gotowe urządzenia w stopniu tak dużym, że finalny produkt jest jej autorską wizją, która jedynie bazuje na oryginale, to nie, nie jestem modderem. Oczywiście w jakimś stopniu ingeruję, ale głównie powierzchownie. Podstawą mojej pracy z komputerem pozostaje fotografia i forma z niej wydobyta. Z tą pomocą pokazuję komputer innym, co czyni mnie bardziej fotografikiem.

Zatem – fotografik. Jaka jest Pana fotografia?

Na przestrzeni ostatnich trzech lat dużo się w niej wydarzyło. Gdy patrzę na swoje pierwsze zdjęcia i porównuję, co i jak się zmieniało w mechanice fotografowania oraz w punktach odniesienia, ewolucja mojej fotografii wydaje mi się dość drastyczna.

Ogromną inspiracją dla mnie była i jest przede wszystkim fotografia produktowa, ta minimalistyczna, często związana ze stylem industrialnym i wzornictwem produktowym, a także rendery komputerowe. Do dziś przerzucam setki zdjęć kompletnie nie związanych z komputerami, szukając inspiracji, ucząc się sztuki patrzenia na produkt. To świetne ćwiczenie. Doskonale wiedziałem jak moje zdjęcia mają wyglądać, jaki efekt chciałbym uzyskać. Pozostało szlifować warsztat i czekać na rezultaty.

Bartosz „Niklot” Kurpiewski
Bartłomiej Wiktor „Niklot” Kurpiewski

To dość specyficzna fotografia. Wszystkie zdjęcia powstają w naturalnym świetle, w odpowiednio zaaranżowanym środowisku, bazują na odbiciach i refleksach, a pracę wieńczy post-processing. To trudna i zarazem wymagająca technika, ale dająca zdecydowanie więcej satysfakcji w procesie tworzenia niż tradycyjna, studyjna, ustawiana i doświetlana lampami fotografia produktowa. Nauka kiedyś się kończy, przychodzi praktyka, która bardzo szybko weryfikuje, czy jesteś naprawdę dobry, czy po prostu przeciętny…

– Przeglądałem fotografie komputerów, które umieścił Pan w Internecie. Pierwsze wrażenie – jest Pan typem estety, są to bowiem przede wszystkim piękne zdjęcia pięknych przedmiotów, o niejednokrotnie wyjątkowym, futurystycznym wzornictwie. Na ile ważny jest dla Pana wygląd komputerów, które Pan składa, a na ile ich osiągi?

Dziękuję, cieszę się, że pan tak to odbiera. Efekt, który w fotografii chcę uzyskać, bazuje właśnie na estetyzmie i minimalizmie. Co się natomiast tyczy wyglądu i osiągów, to często idą ze sobą w parze – niejednokrotnie bardzo wydajne komputery biurkowe cechuje także ciekawa i oryginalna prezencja.

– Oprócz komputerów typu desktop można na Pańskich zdjęciach dostrzec podzespoły, jak choćby karty graficzne, a także notebooki. Czy także poddaje je Pan przeróbkom?

Nie, nie są modyfikowane. Laptopy w mojej fotografii to pomysł Marcina Czecha z firmy Asus. Udało się wstrzelić ten rodzaj produktów w moją fotografię na tyle udanie, że – mam nadzieję – będziemy z Marcinem szukać okazji do kolejnych zdjęć.

Fotografowanie  pojedynczych produktów  często związane jest z prowadzeniem na forum dziennika, zwanego worklogiem, w którym prezentuje się całe zaplecze poszczególnych projektów. To świetna okazja nie tylko do pokazania się i promowania swoich umiejętności, ale przede wszystkim do porozmawiania o swojej pracy.

– Kto poza Panem jest w stanie ocenić poziom Pana konstrukcji? Czy odbywają się jakieś konkursy, specjalne pokazy autorskich komputerów?

Zdecydowanie scena i ludzie z nią związani to najbardziej kompetentni sędziowie w ocenie mojej pracy. Wielu z nich zajmuje się tworzeniem autorskich komputerów od bardzo dawna, na długo zanim ja zacząłem poważnie myśleć o tym zajęciu i chwyciłem za aparat. Nierzadko to świetni fachowcy i pozytywni maniacy.

Na Zachodzie bardzo popularne są konkursy organizowane przez duże marki bezpośrednio związane z zapleczem moddingu. Modding ogólnie w ostatnich latach stał się bardzo popularną formą promocji. Widać to na forach i w social mediach. Dzięki licznym konkursom ogłaszanym przez największych graczy na rynku elektroniki pojawiają się nieraz prawdziwi artyści, którzy wyznaczają poziom na kolejne lata.

W Polsce również widać ten trend. Coraz więcej firm docenia osiągnięcia modderów i pokazuje ich prace na takich imprezach, jak PGA w Poznaniu czy Intel Extreme Masters w Katowicach. To budujące i inspirujące, szczególnie dla osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z tworzeniem autorskich komputerów.

– Skąd wzięła się ta pasja?

Z chęci bycia kreatorem (śmiech)! Odkąd pamiętam, komputer był w moim domu zawsze obecny. Gdy pojawiła się potrzeba tworzenia, komputer w sposób naturalny stał się obiektem pasji, a fotografia narzędziem jej wyrażania.

28524243690_0c6319c89f_o

– Czy to także sposób na życie? Pańskie komputery są na sprzedaż?

Nie, od początku oddzielałem fotografię od sfery zawodowej. Nie łączę pracy z pasją.

– Co uważa Pan za swoje największe osiągnięcie?

Udało mi się za pośrednictwem fotografii pokazać komputer dokładnie tak, jak zawszę chciałem go oglądać – to jest dla mnie wartość absolutnie bezcenna. Cieszy mnie współpraca z tak dużymi markami, jak Intel i Asus. Kiedy wiesz, że to, co tworzysz, podoba się coraz większej grupie osób, daje to duży komfort i satysfakcję. I motywuje do dalszej pracy.

25170053625_49a7424bd7_o

Czy w moddingu można mówić o stylach, szkołach, czy może jednak składanie autorskich komputerów to domena indywidualistów realizujących każdy z osobna swoje własne wizje? Kto Pana inspiruje? Kogo szczególnie Pan ceni?

Scena jest tworzona przez indywidualistów, każdy z nich ma swoją własną wizję. Od zawszę ceniłem bardzo twórczość szwedzkiego moddera Laine’a, który łączy wielką kreatywność ze świetną pracą fotografika. W Polsce wciąż niedoścignionym wzorem jest Screamer, czyli Paweł Goliasz – niestety, już od dłuższego czasu nie jest aktywny. Myślę, że jego pomysły były od zawsze bardzo trafione i inspirujące. Rodzima scena wciąż się poszerza. Cieszy, że wciąż pojawiają się nowe osoby.

Tworzycie społeczność? Jak to wygląda w Polsce?

Tak, w Polsce ta scena istnieje od lat. Może nie jest ona aż tak duża jak na przykład w Szwecji, ale na pewno nie jest mała i anonimowa. Zdaje się, że dziś większa jej część jest skupiona wokół forum serwisu PClab, bodaj najpopularniejszego forum w Polsce o tej tematyce. Jest tam kilku weteranów i maniaków zabawy z autorskim komputerem, jak choćby ELDER – Sławek Zaorski czy HEAT – Adam Olszewski.

Polska ma piękne tradycje w wyciskaniu z komputerów więcej, niż przewidział producent. Obecnie od kilku lat jednym z najsłynniejszych i najbardziej utytułowanych polskich overclockerów jest Michał Vobożil. A Pan, jak słyszałem, właśnie przygotowuje dla naszego mistrza podkręcania procesorów specjalny komputer. Proszę nam o nim opowiedzieć.

Tak, to taki projekt w projekcie, który będzie miał kulminację na tegorocznym PGA w Poznaniu w październiku i został podzielony na dwa etapy.

Dla Michała przygotowuję specjalną ławeczkę opartą o model włoskiej marki DimasTech. Bazą do overclockingu będzie dla Michała nowy procesor z rodziny Broadwell-E:  Intel® Core™ i7-6950X, 10-rdzeniowy, najmocniejszy konsumencki Intel® Core™ i7, osadzony na sztandarowej płycie Asusa: Rampage 10th, przygotowanej na 10-lecie marki Republic of Gamers. Projekt nazwany został F L O W S T A T I O N. Poszczególne komponenty, w tym dwie karty graficzne Asus 1080 GTX STRIX pracujące w trybie SLI, chłodzone będą cieczą. Wodne chłodzenie marki Bitspower obejmie też procesor i prawdopodobnie Intel SSD 750 PCI-E. Zestaw dopełnią miedziane miękkie rurki, które zostaną poniklowane i odpowiednio wyprofilowane, będzie nimi płynąć ciecz. Baterie – chłodnice marki Hardware Labs – powinny w pełni poradzić sobie z overclockingiem, którym zajmie się Michał.

29737539326_2d1036ed16_o
F L O W S T A T I O N

Drugim etapem będzie przedefiniowanie całego układu i przełożenie wszystkiego do nowej obudowy marki Hex Gear – model R80, która w pełni pozwala na zaadaptowanie wodnego chłodzenia, praktycznie w dowolny sposób. Efekt będzie można zobaczyć na PGA już w październiku.

Gdzie jeszcze będziemy mogli obejrzeć to cudo?

Projekt powstaje we współpracy z Intelem i Asusem, będzie zatem z pewnością relacjonowany w mediach społecznościowych tych firm. Moje zdjęcia można również oglądać na bieżąco w serwisie Flickr, a dziennik projektu jest prowadzony na PClab w wątku „Unknown by Niklot”. Wiem, że powstanie film promujący tą platformę z udziałem Michała.

Elementy F L O W S T A T I O N
Elementy F L O W S T A T I O N

 

Bartłomiej Wiktor „Niklot” Kurpiewski – fotografik, autor związany z fotografią komputerową, twórca Kurpiewski Concept, rocznik 81, absolwent wydziału historii, mieszka i pracuje na stałe w Poznaniu.

Udostępnij ten artykuł

Podobne tematy

Makerzy Moc

Przeczytaj w następnej kolejności

Read Full Story