Pościg za wydajnością

Rozmyte oblicza metropolii

The Creators Project Content Partner, Intel iQ

tokyo-becomes-a-beautiful-blur-in-new-photo-series-image-2

Co to jest „bokeh”?

To sposób, w jaki aparat interpretuje światło w miejscach znajdujących się poza strefą ostrości. Efekt ten możemy odnaleźć zarówno w tradycyjnych zdjęciach, jak i w stylizowanych, niecodziennych projektach, takich jak choćby logotyp wytwórni Focus Features). Istnieje nawet specjalna grupa fotografów, wykorzystujących zjawisko aberracji optycznej oraz korzystających z przysłon o określonych kształtach w celu uzyskania zdjęć pełnych rozmytych, wielobarwnych plam.

tokyo-becomes-a-beautiful-blur-in-new-photo-series-image-3

 

Jednym z fotografów ceniących sobie możliwości efektu bokeh jest Takashi Kitajima, przemierzający nocą ulice Tokio i przekształcający wieżowce oraz uliczne latarnie w istne oceany rozmytych barw. Charakter jego prac możemy określić mianem efektu extra bokeh.

tokyo-becomes-a-beautiful-blur-in-new-photo-series-image-4

 

Jak osiągnąć pożądany efekt?

Do osiągnięcia efektu bokeh potrzebny jest obiektyw o małej głębi ostrości – taki jak obiektyw makro lub teleobiektyw – oraz perfekcyjnie dobrane ujęcie, pozwalające na uchwycenie wyłącznie pożądanych barw. Duży wpływ na sposób rozmycia barw mogą również mieć poszczególne cechy samego aparatu, takie jak aberracja sferyczna pozwalająca uzyskać szersze plamy o mniej ostrych krawędziach niż w przypadku korzystania ze „zwykłego” obiektywu.

tokyo-becomes-a-beautiful-blur-in-new-photo-series-image-5

 

Kitajima wykorzystuje podobne cechy oraz wady aparatu na swoją korzyść, osiągając w ten sposób efekt extra bokeh. W swojej pracy wykorzystuje niestandardowy statyw oraz, jak żartobliwie pisze na swojej stronie w serwisie Flickr, „obiektyw Ai Nikkor 35 mm f2.8 + konwerter szerokokątny 0,7% + gumową rękawiczkę (błękit nieba)”. Aby uzyskać niezwykłe ujęcie najwyższej wieży w Tokio, Kitajima wydłużył czas ekspozycji do maksymalnej wartości pozwalającej zachować ostrość i kompozycję uzyskanego obrazu. Efekt możemy podziwiać poniżej, na zdjęciu pt. „Highest Tower of Tokyo”:

tokyo-becomes-a-beautiful-blur-in-new-photo-series-image-6

 

Niełatwo jest osiągnąć doskonałą niedoskonałość

Uzyskanie samego efektu bokeh jest stosunkowo łatwe. Niezwykle trudne jest natomiast opanowanie tej sztuki na profesjonalnym poziomie. Najważniejszym, a zarazem najtrudniejszym krokiem jest uniknięcie efektów przypadkowego rozmycia, jakie najczęściej (niestety) widujemy w facebookowych autoportretach, przy których w przedbiegach kapituluje choćby funkcja rozpoznawania twarzy. Sam Kitajima ze sporym dystansem mówi o swojej technice i umiejętnościach, przyznając, że jego praca wciąż jeszcze przybiera nierzadko formę licznych prób i błędów (choć, naszym zdaniem, większość jego fotografii i tak powala na kolana).

tokyo-becomes-a-beautiful-blur-in-new-photo-series-image-7

 

Choć zdjęcia te mogą na pierwszy rzut oka wyglądać na mocno przypadkowe, praca z efektem bokeh przypomina smażenie omletu – każdy może dokonać tego samodzielnie, jednak opanowanie tej sztuki do perfekcji to już zupełnie inna bajka… Jeśli chcecie bliżej poznać twórczość Kitajimy (oraz przeczytać jego dowcipne komentarze pod zdjęciami), zachęcamy do odwiedzenia jego kolekcji zdjęć w serwisie Flickr oraz do zapoznania się z jego portfolio.

tokyo-becomes-a-beautiful-blur-in-new-photo-series-image-8

 

Źródło obrazów

Źródło informacji: Faith Is Torment

Autor: Beckett Mufson  @beckettmufson

Udostępnij ten artykuł

Podobne tematy

Styl życia

Przeczytaj w następnej kolejności

Read Full Story