Granice nowoczesnych możliwości

Sezon na zakupy – notebook czy 2w1?

Writer

2w1 grafika

Ta dyskusja trwa od kilku lat i coraz wyraźniej widać, że przypomina odwieczny spór o rzekomą wyższość Świąt Wielkanocnych nad Świętami Bożego Narodzenia i vice versa. Im dłużej urządzenia 2w1 są obecne na rynku, im więcej mamy z nimi do czynienia, tym bardziej staje się oczywiste, że w wielu sytuacjach są nie do zastąpienia. Ale też tym większą zdobywamy pewność, że czas tradycyjnych notebooków nie minął – wciąż istnieją zastosowania, w których okazują się bezdyskusyjnie lepszym rozwiązaniem niż urządzenia 2w1.

Jeśli zatem rozważasz wymianę sprzętu na nowy, i bierzesz pod uwagę tylko sprzęt nominalnie przenośny: notebooki i 2w1, zastanów się, czego tak naprawdę potrzebujesz. I wtedy podejmij decyzję.

12141596_1113038222042520_7626126723535938916_n

 

Kiedy najlepiej wybrać urządzenie 2w1?

Gdy najważniejsza jest dla Ciebie mobilność. Jeśli wciąż podróżujesz i zawsze musisz mieć sprzęt pod ręką – w torbie lub plecaku – wtedy najlepiej wybrać urządzenie 2w1, z ekranem o przekątnej od 10 cali (gdy zależy Ci na naprawdę małych rozmiarach i wadze lub niskiej cenie) do 13,5 cali. Praca na mniejszym ekranie to na dłuższą metę męka, czego producenci są na szczęście świadomi; mniejszych ekranów już się prawie nie proponuje. Z kolei urządzenia o ekranach 14-calowych i większych są zazwyczaj zbyt nieporęczne, by je na co dzień ze sobą taskać. Przyrost powierzchni wyświetlacza nie rekompensuje niedogodności związanych z większymi rozmiarami i wagą.

2w1 w podróży ma tę przewagę nad tradycyjnym notebookiem w tych samych rozmiarach, że pozwala wygodniej czytać i przeglądać internet. Odpięty od klawiatury ekran – czyli w tym wypadku już tablet – jest nie tylko mniejszy i lżejszy niż kompletny komputer. Niebagatelną zaletą jest możliwość trzymania go bliżej oczu, co ma znaczenie zwłaszcza przy mniejszych przekątnych ekranu i drobnym druku. Spróbujcie tak trzymać komputer z klawiaturą – powodzenia!

Dodajmy do tego obsługę „tabletowych” gier z dotykowym sterowaniem, więcej sensownych możliwości wykorzystania kamery, tryb szkicownika i notatnika do nanoszenia uwag rysikiem, a także wiele rozmaitych specjalistycznych zastosowań, na których wyliczanie nie ma tu miejsca – i wszelkie wątpliwości, czy urządzenie 2w1 powinno znaleźć swoje miejsce w torbie zamiast zwykłego notebooka, automatycznie znikają.

Co nie oznacza, że notebooki są skazane na wymarcie. One też mają swoje mocne strony.

 

Surface-Book-Core-i7

 

Kiedy najlepiej wybrać notebooka?

Przede wszystkim wtedy, gdy duża powierzchnia ekranu ma kluczowe znaczenie, a sprzęt nie będzie codziennie targany wszędzie w torbie niczym telefon lub portfel. Jeśli „mobilność” ma oznaczać tylko to, że taki komputer można łatwo przenieść z salonu do sypialni, a także zabrać w podróż z akademika do domu, gdy nadchodzą wakacje, to warto wybrać notebooka.

Duży ekran to oczywisty wymóg gracza. W pojemniejszych obudowach łatwiej także zmieścić podzespoły, dlatego nie zawsze większy wyświetlacz musi koniecznie oznaczać wyższą cenę. Duże ekrany mają tak wiele zalet w różnorakich zastosowaniach, że nie ma sensu ich tu wyliczać – koń jaki jest, każdy widzi. A jako że możliwość odłączania ekranu przy większych przekątnych ma znikomy sens, siłą rzeczy tego typu komputery to właśnie tradycyjne notebooki.

 

Co zwiastuje Surface Book

Nowy flagowy Surface Microsoftu jest rasowym urządzeniem 2w1, co jasno pokazuje, jak firma z Redmond postrzega ewolucję komputerów osobistych i trendy na rynku.

Pomijając elegancki wygląd, świetne wykonanie i wysokiej klasy rysik rozróżniający 1024 poziomy nacisku, warto zauważyć, że Surface Book w swoich licznych odmianach to właściwie wyznacznik standardu podzespołów tej jesieni. Flagowca Microsoftu napędza bowiem Intel Core M szóstej generacji – w wersjach od i3 po i7 – czyli układ, który spotkamy w zmierzających właśnie do sklepów modelach Asusa, Acera, Della, Lenovo i wszystkich innych liczących się producentów. Tak samo zatem jak w przypadku Surface Booka, możemy oczekiwać od tych urzadzeń długiej pracy na baterii, sięgającej ok. 12 godzin, w komforcie ciszy niezakłócanej warkotem wiatraczków. Nieznacznie nagrzewającym się procesorom Intel Core M szóstej generacji wystarczy bowiem chłodzenie pasywne.

Ilość RAM, pojemność SSD czy obecność ewentualnego dodatkowego układu graficznego (ten zintegrowany z procesorem ma naprawdę niemałą wydajność) to oczywiście kwestia konfiguracji danego modelu. A będzie ich wiele, dostosowanych do różnorodnych oczekiwań i możliwości finansowych.

Wraz z Surface Bookiem trafia do sprzedaży, również uzbrojony w Intel Core M szóstej generacji, Surface Pro 4. Co ciekawe, jest oferowany także w Polsce. To novum, dotąd bowiem żaden model z linii Surface nie był dostępny w oficjalnej sprzedaży w naszym kraju. Czuć silny wiatr zmian. Konfiguracje i ceny są wyszczególnione na stronie Microsoftu. Surface Pro 4 jest już dostępny w ofercie następujących partnerów handlowych Intela:

komputronik

surface-pro-4-surface-book-vergleich-hardware-technik

 

Jaka decyzja?

A zatem czy warto czekać na nowe notebooki i urządzenia 2w1 z najnowszymi procesorami Intela, czy może skorzystać z okazji, jaką oznaczają nieuniknione obniżki cen sprzętu z ubiegłego sezonu? Układy Intel Core M piątej generacji są wciąż świetne i w pełni zdolne podołać wymaganiom nawet najnowszych gier i programów użytkowych.

Wybór należy do Ciebie – cokolwiek wybierzesz, przy takiej klasie sprzętu trudno będzie spudłować.

Udostępnij ten artykuł

Podobne tematy

Styl życia

Przeczytaj w następnej kolejności

Read Full Story