Granice nowoczesnych możliwości

Sztuczne głowy Freda Deakina

Writer

Pięć głów drzemie w półmroku galerii i budzi się, dopiero gdy zbliżają się do nich zwiedzający. Każda głowa po wybudzeniu wyśpiewuje inny zwrot lub słowo, każda ma inny głos – sopran, alt, tenor, bas lub bitboks, a obserwator modyfikuje wypowiadane kwestie ruchami rąk.

Pod batutą zwiedzających i pod kontrolą technologii Intel RealSense zabawne głowy tworzą wyjątkową, za każdym razem inną, scenerię dźwiękową.

Wystawę Intravox z chórem sztucznych głów stworzył Fred Deakin, członek nominowanego do nagrody Mercury, dwuosobowego zespołu muzyki elektronicznej Lemon Jelly, założyciel i dyrektor słynnej pracowni projektów cyfrowych Airside, a obecnie profesor na Wydziale Interaktywnych Sztuk Cyfrowych w Akademii Sztuk Pięknych w Londynie.

Deakin zawsze poszukiwał nowych metod ekspresji w sztukach muzycznych i wizualnych, korzystając z nowych zdobyczy techniki. Już w roku 2012 zorganizował w Paryżu interaktywną, audiowizualną wystawę pod tytułem „Elektryczność pochodzi z innych planet”, podczas której oglądać można było osiem wyświetlanych abstrakcyjnych „planet”.

Cyfrowe rzeźby reagowały na obecność i ruch zwiedzających, wykorzystując instrumenty muzyczne i efekty wizualne. Jak to wyglądało, można zobaczyć na poniższym filmie.

W wystawie Intravox funkcję rozpoznawania głębi, jaką dysponuje kamera 3D z technologią Intel RealSense, wykorzystano do wykrywania ruchu zwiedzających. Precyzyjny mechanizm śledzenia umożliwiał gościom sterowanie ruchem znajdującej się przed nimi głowy. Aby zmieniać generowane przez nią tony i dźwięki, wystarczyło poruszać rękoma nad pulpitem sterowania.

Kesseler_CSM_Fred_Deakin11_iq_by_intel_small

– Technologia Intel RealSense stworzyła nam zupełnie nowe możliwości interakcji ze zwiedzającymi – wyjaśnił Deakin. – Nowatorskie metody sterowania pozwoliły nam stworzyć coś naprawdę magicznego – zwiedzającym spodobała się możliwość generowania efektów dźwiękowych i wizualnych za pomocą gestów rąk, dzięki czemu faktycznie zaangażowali się w proces twórczy.

W rezultacie powstała wyjątkowa wystawa, która pozwoliła zwiedzającym wkroczyć w nowy świat zadziwiających interakcji. Było to głębokie doznanie, pozwalające odbierać sztukę całkowicie inaczej niż dotychczas.

Kesseler_CSM_Fred_Deakin20_iq_by_intel_small

Podobnie jak w przypadku instalacji „Elektryczność pochodzi z innych planet” najlepszy efekt na wystawie Intravox powstawał w wyniku współpracy kilku osób.

– Każda rzeźba ma swój własny głos, więc aby w pełni doświadczyć potencjału wystawy, musi w niej uczestniczyć kilka osób – powiedział Deakin serwisowi Creative Review. – Można się bawić samemu, ale pełnię doznania zapewnia dopiero czworo lub pięcioro zwiedzających, tak więc wystawa ta w pewnym sensie zbliża ludzi do siebie. Nie jest to ani koncert, ani dzieło sztuki, ani aplikacja, ale wszystko po trochu.

 

 

Zdjęcia: Marco Kessler

Udostępnij ten artykuł

Podobne tematy

Styl życia

Przeczytaj w następnej kolejności

Read Full Story