Granice nowoczesnych możliwości

Wirtualne wakacje

Kristin Houser Writer & Editor, LA Music Blog

Już kończy się czerwiec, a szanse na odwiedzenie Majorki, a tym bardziej księżyców Saturna, wciąż marne? Cóż, może warto rozważyć wariant alternatywny. Technologia wirtualnej rzeczywistości (VR) pozwala zasmakować wakacji – bez kłopotów z tradycyjną podróżą.

Koszt przelotu, noclegów i inne piętrzące się wydatki związane z wakacjami zmuszają wielu niedoszłych podróżników do pozostania latem w biurze i rezygnacji z plaży lub parku rozrywki. Jednak nowe technologie zapewniają bogate, atrakcyjne i interaktywne doświadczenia cyfrowe i przyczyniają się do rozwoju nowej formy turystyki. Pozwalają poznawać nowe lądy, nie ruszając się z domu.

„Wakacje w wirtualnej rzeczywistości oferują nam szybką ucieczkę od coraz bardziej gorączkowego stylu życia oraz możliwość spróbowania czegoś, czego w rzeczywistym świecie nie wzięlibyśmy nawet pod uwagę” – mówi Susannah DiLallo, ‎współzałożycielka i producent wykonawczy w Rapid VR, wytwórni specjalizującej się w pełnowymiarowych przygodach w wirtualnej rzeczywistości. „Odbiorca VR może doświadczać autentycznych, niezapomnianych, a nawet emocjonalnych wrażeń”.

Wirtualne wakacje oferują podróżnym wiele konkretnych korzyści. Zestaw do VR to wszystko, czego potrzebujesz, by przenieść się w egzotyczne miejsce na naszej planecie i poza nią. Technologia VR umożliwia nawet podróże w czasie. W ten sposób możesz być świadkiem historycznych wydarzeń.

 

Dozwolone do lat 18

Chociaż kemping może stanowić tańszą alternatywę drogich ośrodków wypoczynkowych, koszt takich wakacji nie jest wcale taki niski.

Nowa seria wirtualnych wycieczek Google – „Nieznane parki narodowe” – umożliwia każdemu, kto ma dostęp do Internetu, odwiedzenie amerykańskich parków narodowych. Projekt obejmuje pełnowymiarowe wycieczki objazdowe w technologii wideo, których uczestnicy przelatują nad wulkanami Hawajów, przeprawiają się kajakami między lodowymi górami Alaski i pływają między wrakami Florydy.

Wirtualne inicjatywy, takie jak projekt Google, przyczyniają się do ochrony tych skarbów narodowych, których liczne mosty, drogi i górskie szlaki wymagają ciągłych napraw.

„Pełnowymiarowa wirtualna rzeczywistość stwarza doskonałe możliwości dla branży turystycznej. Biura podróży mogą teraz prezentować swoją ofertę w naprawdę realistyczny sposób” – mówi DiLallo. „Klienci, którzy mają pełniejszy obraz tego, czego będą mogli doświadczyć i co zobaczą, szybciej podejmują decyzję o zakupie”.

Opcja wakacyjnej „jazdy próbnej” przed opłaceniem biletów przydaje się zwłaszcza w przypadku osób, które chcą wybrać się w podróż świata na drugą półkulę.

 

Poszerzony świat

Wirtualne wakacje nie tylko zapewniają wyjątkowe i niedrogie atrakcje turystyczne, ale otwierają też nowe możliwości związane z celem podróży. 80-latek pewnie nigdy nie wybierze się na księżyce Saturna, jednak może odwiedzić je w świecie cyfrowym.

W 2011 roku firma Guerilla Science otworzyła Intergalactic Travel Bureau (ITB) – wirtualne biuro podróży specjalizujące się w podróżach kosmicznych. Uczestnicy wirtualnych wycieczek ITB kontaktują się z „przedstawicielami” biura, planując swoje podróże kosmiczne nie z tego świata.

„Celem projektu jest nawiązanie relacji między naukowcami a opinią publiczną, by uświadomić tej ostatniej, jak wyglądałaby podróż na inną planetę” – mówi Olivia Koski, dyrektorka operacyjna w Guerilla Science. W tej chwili Guerilla Science dopracowuje swoją koncepcję podróży kosmicznej, koncentrując się na zbieraniu funduszy na utworzenie mobilnej aplikacji wirtualnej rzeczywistości.

Chociaż ITB jest opisywana jako „połączenie Virgin Galactic i SpaceX z Jetsonami i Mad Men”, to bazuje bardziej na faktach niż na fikcji, wykorzystując podczas projektowania wirtualnych światów rzeczywiste dane naukowe NASA.

Kiedy aplikacja będzie gotowa, nieustraszeni odkrywcy będą mogli odwiedzić miejsce lądowania misji Apollo na Księżycu, kaniony na Marsie i nie tylko. Być może przyszłe pokolenia pewnego dnia będą mogły faktycznie zarezerwować wycieczki do tych odległych miejsc. Na razie oczekiwania turystów musi zaspokoić aplikacja ITB.

„Większość z nas nigdy nie poleci na Księżyc ani nawet na orbitę okołoziemską, więc wirtualna rzeczywistość to dla mojego pokolenia i starszych ode mnie osób jedyny sposób na wakacje w kosmosie” – mówi Koski.

 

Podróż w czasie w Paryżu

Wirtualne podróże nie są ograniczone do wycieczek w domowych pieleszach. Coraz częściej biura podróży wykorzystują wirtualną rzeczywistość, by opowiedzieć historię odwiedzanego miejsca lub zapewnić podróżnym bardziej ekscytujące wrażenia.

Francuski start-up Timescope stworzył „pierwszy samoobsługowy kiosk wirtualnej rzeczywistości”, w którym użytkownicy odbywają podróże w czasie. Dostępne tylko w Paryżu kioski VR można znaleźć w popularnych turystycznych lokalizacjach.

Na początku wirtualnej podróży użytkownik wybiera rok, do którego chce się przenieść. W obiektywie teleskopu widzi dokładną pod względem historycznym trójwymiarową rekonstrukcję miejsca, w którym się znajduje.

Kiosk VR firmy Timescope
Turyści w Paryżu mogą oglądać przeszłość w kioskach VR firmy Timescope. Zdjęcie: Timescope.

Każda odtworzona przestrzeń została zaprojektowana z wykorzystaniem zasobów archiwalnych, a historycy dbają o jej wiarygodność. Użytkownik może obracać się wokoło, by naprawdę zanurzyć się w przeszłości, spacerując brzegiem Sekwany w 1628 roku lub zwiedzając Bastylię w 1416 roku. Doświadczenie wzbogacają dostosowane do epoki dźwięki.

„Patrząc przez Timescope, turyści odbywają podróż w czasie, na przykład do średniowiecza, i mogą zaobserwować, jak bardzo wszystko się zmieniło” – wyjaśnia w rozmowie z Frenchly współzałożyciel firmy Timescope, Adrian Sedaka. „To wirtualny wehikuł czasu”.

 

A to tylko początek

Niezależnie od tego, czy wybiorą wycieczkę do Wielkiego Kanionu, na Księżyc czy w XVII wiek, dzisiejsi turyści, którzy chcą choć na chwilę uciec od codzienności, mają do wyboru więcej opcji niż kiedykolwiek. Technologia nadal nie osiągnęła pełni swojego potencjału, trudno więc przewidzieć, co zaoferuje nam wirtualna rzeczywistość w przyszłości.

„Za pięć lat będziemy w stanie założyć zestaw VR i przenieść się do pierwszej klasy luksusowego samolotu odrzutowego, by doświadczyć przepychu w powietrzu, wylądować na Tahiti i wybrać się na spacer po plaży” – przewiduje Rajeev Puran, menedżer ds. rozwoju w firmie Intel. „Poczujesz chłodne powietrze i spotkasz ludzi z innych miejsc, którzy również będą mieli na sobie zestawy VR. Będzie można z nimi porozmawiać, wybrać się na tańce itd. Za pięć lat będzie to powszechne”.

Wirtualna rzeczywistość rozwija się błyskawicznie, jednak nowe rozwiązania połączonej rzeczywistości – takie jak projekt Alloy firmy Intel – mogą zapewnić użytkownikom jeszcze bardziej kuszące doświadczenia z wirtualnych podróży.

Udostępnij ten artykuł

Podobne tematy

Rozrywka Styl życia

Przeczytaj w następnej kolejności

Read Full Story